blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-10-25

Bojler ;)

Jestem na hubejskiej wsi. Wieś jest naprawdę mała - jedna ulica, krzywa zresztą. Ale w pokojowni (nie mogę się przemóc, by to miejsce nazwać hotelem) jest łazienka z prysznicem i bojlerem, więc mój największy strach okazał się bezpodstawny. Po poprzednim pobycie na wsi zachowałam niemiłe wspomnienie własnego smrodu, gdy okazało się, że prawie miesiąc muszę wytrzymać bez kąpieli, bo nie było nie tylko bojlera, ale w ogóle bieżącej wody. Myłam więc tylko najważniejsze elementy, a i to nie codziennie, przeklinając zamiłowanie do egzotycznych przygód.
Tutaj za to jest bojler, z możliwością nastawienia temperatury i w ogóle. Klasa!
Pierwszy tydzień myślałam, że gospodyni robi nam na złość, wyłączając wciąż bojler, bo przecież w innym wypadku temperatura wody nie zatrzymywałaby się na nieszczęsnych 24 stopniach.
W drugim tygodniu, po... nie awanturze, ale mało brakowało, pani spojrzała na mnie jak na kretynkę i powiedziała, że przecież nie ma wpływu na pogodę.
Tak. Mamy tu tylko kolektory słoneczne, a w ciągu ostatniego tygodnia słońce świeciło raz, ze dwie minuty, a normalnie jest mgła, mży albo leje...
A tak wygląda kolektor i zbiornik wody na dachu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.