Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Qiubei 丘北. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Qiubei 丘北. Pokaż wszystkie posty

2015-08-16

targ w Qiubei

Ostatnią ciekawostką, jaką ujrzałam podczas krótkiego wypadu do Puzhehei, był targ w powiatowym mieście Qiubei. Musieliśmy poczekać na autobus, a że poczekalnia była zatłoczona, śmierdząca i pełna papierosowego dymu, wyciągnęłam ZB na zwiady. Dobrze, że bagaże nie były ciężkie, zabiłby mnie chyba, gdybym go tak dręczyła z ciężkimi bagażami...
Targ jak targ - oczywiście dużo straganów z mięsem, z przedmiotami gospodarstwa domowego i z warzywami, ale oprócz nich:
*owocki-Buddy:
*warzywo zwane "ziemnym granatem" 地石榴:
*znana mi już doskonale herbatka głowienkowa:
*makaron chińskozupkowy, sprzedawany na wagę, najrozmaitsze gatunki:
*ale moim faworytem okazał się stragan z ręcznie robionymi papierosami. Dziadunio brał świeżo wysuszony tytoń, dzielił na porcje i skręcał z podziwu godną wprawą:
Takich straganów się już w centrum Kunmingu raczej nie zobaczy :(
I tak pożegnaliśmy się z Puzhehei, a ja wracam do zwykłego, kunmińskiego życia...

2015-08-14

eintopf

W Kunmingu takie lunchownie już właściwie zanikły. W małych yunnańskich miastach nadal można na takie natrafić. Działają tak: dysponują ilomaś tam paleniskami, takimi jak te:
wielkim garem do gotowania ryżu oraz równie wielkimi garami do gotowania czegokolwieków. Są to zazwyczaj typowe dla regionu dania jednogarnkowe, na przykład tofu gotowane z krwistym tofu, kurczak gotowany z fałszywym żeńszeniem, wołowina w czerwonym sosie gotowana z ziemniakami, wieprzowina gotowana z fasolą, żeberka wieprzowe gotowane z białą rzodkwią itp.
Trzeba je postawić na palenisku wcześnie rano, żeby się powoli pipcyły - takie potrawy są tym lepsze, im dłuższy czas spędzą na palenisku. Mięso będzie się rozpadać w ustach, zupy będą aż gęste i mocno pachnące.
Z okazji lunchu przychodzi się do takiej knajpy, dostaje michę ryżu i wybiera jeden z posiłków - czyli do osobnej miseczki dostaje się zupę z interesującą zawartością. Do tego dostępne są przyprawy/maczajki, w każdej knajpie inne. Jest to wspaniała alternatywa dla tych wszystkich, którzy narzekają, że w Chinach to tylko ta smażenina...
Skusilibyście się? :)