Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka 藝術. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka 藝術. Pokaż wszystkie posty

2026-10-30

会泽斑铜器 Cętkowana miedź z Huize

Wspominałam, że Huize wzbogaciło się na miedzi. Głównie dlatego jednym z najważniejszych rękodzieł regionu jest cętkowana miedź z Huize. Obrabiana w całości ręcznie, charakterystycznych plamek nabywa dzięki śladowej obecności innych metali (głównie złota, srebra i ołowiu). Sprzęty z niej wykonane cieszą się trwałością, nierdzewnością no i oczywiście wielką urodą. I to wszystko mimo, że po dziesięciu pokoleniach tworzenia w miedzi, po dojściu komunistów do władzy sztuka umarła i dopiero ostatnio odrodziła się w postaci braci Zhang, którzy od lat próbują odtworzyć receptury przodków. Niestety, nie istnieją żadne źródła pisane - tradycja była przekazywana ustnie i poprzez praktykę, wyłącznie w linii męskiej. Wyroby braci są piękne, jednak jakość rzemiosła nie sięga wyżyn osiągniętych wieki temu... 
Dziś w Huize są tylko trzy zakłady metaloplastyczne zajmujące się miedzią. Można w nich znaleźć naczynia i ozdoby z brązu o charakterystycznej cętkowanej powierzchni. Są one uzyskiwane w dwojaki sposób: surowe cętki są uzyskiwane z rodzimej miedzi zawierającej domieszki innych metali. Po kuciu i trawieniu powierzchi ujawniają się naturalne plamy. Z kolei wypalane cętki są uzyskiwane sztucznie z miedzi rafinowanej poprzez odpowiednie stopy i specyficzną obróbkę cieplną. W Huize podstawową ozdobą są cętki surowe, które charakteryzuje niepowtarzalność – każdy wyrób ma inny wzór plam oraz trwałość - plamy nie blakną i nie złuszczają się. Tutejsze wyroby są wyłącznie kute, nie odlewane, a w dodatku obrabiane wyłącznie ręcznie. 
Mająca ponad trzystuletnią historię cętkowana miedź z Huize w 2008 roku została wpisana na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego Chin. Po dziś dzień tworzy się naczynia rytualne, przedmioty ozdobne, biżuterię oraz pamiątki. Wielką popularnością cieszą się na przykład miedziane czajniki, na temat właściwości których stworzono całe elaboraty. Ponoć zmiękczają wodę i poprawiają jej smak, mają działanie antybakteryjne - warto wlać wodę do miedzianego naczynia na kilka godzin czy też całą noc, by zabić część bakterii. Dodatkowo oczywiście wzbogacają wodę w jony miedzi, a miedź jest wszak niezbędnym składnikiem odżywczym, wspierającym produkcję energii, metabolizm żelaza i układ odpornościowy. Należy jednak pamiętać, by nie wlewać do miedzi napojów kwaśnych lub gorących. Nadmiar miedzi jest równie groźny, jak jej niedobór.
 
Replika słynnej yunnańskiej rzeźby: an z krową i tygrysem
posążek stylizowany na sztukę dajską
Jeśli komuś się nie chce pielgrzymować do pagody Boga Literatury, to dla wygody może sobie jedną postawić choćby na biurku.
Tykwa - naczynie do przechowywania szczęścia
nasze cudne yunnańskie pawie

Ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu ZB stwierdził, że nie ma potrzeby zaopatrzać naszego domu w miedziane cudeńka. Ech. Może kiedyś, w przyszłości?...

2026-07-05

Park Kultury i Sztuki Szmaragdowego Koguta 碧鸡文化艺术园区

Dwa tygodnie temu miałam przyjemność uczestniczyć w koncerto-pogadance muzycznej prezentującej kilka bardzo znanych utworów na guzheng wraz z dość szczegółowymi objaśnieniami dotyczącymi poszczególnych utworów i technik wykorzystanych do stworzenia w nich niezwykłego klimatu. Co więcej, uczestniczyłam nie tylko jako słuchaczka, ale i jako tłumaczka na angielski, przy czym w trakcie koncertu i pogadanki okazało się, że mimo drobiazgowego przygotowania, będę musiała pójść na żywioł i tłumaczyć chińską dyskusję improwizując. Nie będę ukrywać: nie było to najlepsze tłumaczenie w moim życiu, głównie ze względu na to, że techniki guzhengowe nigdy nie znalazły się w centrum moich zainteresowań. Jednak z drugiej strony, zdarzały mi się i tłumaczenia gorsze, głównie w czasach, w których podstawowym używanym przeze mnie chińskim słowem było 东西 (coś). Dziś wrzucam parę fotek; jeśli chodzi o nagrania, to może kiedyś?
Chen Xingyan 陈星言
Koncert był związany tematycznie z lotosami.
Na pewno podzielę się samymi utworami w innych wykonaniach; bardzo mi się spodobały, a poza tym pozwoliły mi znów wrócić do słuchania guzhengu. Na co dzień robię to rzadko, bo ZB nie przepada ani za guzhengiem, ani za guqinem. Z miliarda Chińczyków musiał mi się trafić taki, który lubi tylko jeden rodzaj herbaty, zamiast taichi uprawia badminton, a w dodatku gardząc tradycyjną chińską muzyką woli saksofon... Wracając do koncertu: odbył się on w studiu Huang Shan, mojej muzycznej koleżanki i sąsiadki przy okazji. Znajduje się ono w Parku Kultury i Sztuki Szmaragdowego Koguta tuż przy Zachodnich Górach (dokładny adres: 昆明西山碧鸡文化艺术园区D-11弦外Space). Nazwa studia jest dwujęzyczna: 弦外Space - dosłownie: przestrzeń poza strunami. Struny oczywiście bo Huang Shan gra na erhu, a przestrzeń, bo poza koncertami odbywają się tam rozmaite warsztaty, wernisaże, performance, a także degustacje kuchni na styku kultur.
Nazwa ta jest szalenie ciekawa również ze względu na sformułowanie 弦外之音 xiánwàizhīyīn, dosłownie: dźwięk poza strunami. Idiom ten oznacza coś, co tkwi między wierszami, niedopowiedzenie, podtekst, aluzję, wydźwięk, nutkę, posmak, wszystkie nieoczywiste implikacje. Nieoczywistość i niedosłowność przestrzeni, która służy wymianie myśli, cieszeniu się sztuką i obcowaniu z pięknem w niewielkim gronie - to wszystko kryje się w tej nazwie. 
Sam Park Kultury i Sztuki to przestrzeń otwarta w 2014 roku jako "inkubator artystyczny". Składa się z około dziewięćdziesięciu pracowni o najrozmaitszym profilu: od galerii i przestrzeni warsztatowych po restauracje i kafejki. Jest tu nawet piekarnia z chlebem z prawdziwego pieca! Czynsze są niewielkie, bo przestrzeń ta znajduje się tak daleko za miastem, że dotrą tu tylko ci, którzy wiedzą, po co przyjeżdżają. Tak jak my. 
Pierwszy raz pojechałam tam z Tajfuniątkiem trochę ponad rok temu: na zwiedzanie, lunch i wycieczkę po górach.
Od tej pory zdarza mi się tam wracać - głównie na koncerty, projekcje filmów dokumentalnych itp. organizowane przez Huang Shan. Gdybyście mieli ochotę na nietypowe zwiedzanie Kunmingu - warto tam zajrzeć. 
A teraz mam dla Was świetną wiadomość: tutaj możecie i Wy pospacerować po tej niezwykłej przestrzeni.

2026-06-20

Wyryte w skale 石刻

Pamiętacie te czasy, gdy na ławkach szkolnych dłubało się rozmaitymi narzędziami, głównie cyrklem, rozmaite napisy, od Marek kocha Kaśkę po poczciwą d..ę? Chińscy literaci też się tak zabawiali, z tym, że po pierwsze dłubali nie na ławkach, a na skałach, a po drugie napisy te po wiekach stały się ważnymi zabytkami, a oni nigdy nie musieli za takie zabawy pójść do kąta... 
温泉摩崖石刻群 Grupa inskrypcji naskalnych przy gorących źródłach Anningu to doskonały przykład takiej literackiej aktywności. Znajdują się między Rzeką Modliszki a gorącymi źródłami. Są rozmieszczone na przestrzeni około dwustu metrów od Smoczego Legowiska - jaskinki 九曲龙窝
aż po same gorące źródła w trzech większych grupach i jest ich łącznie ponad 160. Są głównie dziełami mingowskich i qingowskich literatów i/lub urzędników, którzy odwiedziwszy gorące źródła, pragnęli utrwalić na skałach opisy krajobrazu i emocje. Najstarszą jest Słuchając źródła 听泉 autorstwa He Mengchuna, który w 1521 roku był namiestnikiem/gubernatorem Yunnanu. Do innych sławnych napisów należą Chmurne Legowisko 云窝
autorstwa Shi Wenshenga, gubernatora Yunnanu z czasów Kangxi (przełom XVII/XVIII wieku), Nie można nie pić 不可不饮 autorstwa Yang Sheng'ana, Można zapytać o drogę do Brzoskwiniowego Źródła 桃源可问
autorstwa Yu Sanxiana, kolejnego qingowskiego namiestnika, a także wiele, wiele innych.
Od zawsze obiecuję sobie, że kiedyś tam pojadę, żeby znaleźć i przeczytać wszystkie. Wielka jest radość odkrywania tych sztubackich wygłupów za sprawą talentu przerodzonych w sztukę.