2026-03-15

Zaleca się kolejnego kota

Kompletnym przypadkiem przeczytałam tę książeczkę: małą, błahą, a w dodatku drugą w serii, a pierwszej nie czytałam - co wszakże wcale nie przeszkadzało w lekturze. Nie będę się rozpisywać, to nie będzie rzetelna recenzja, tylko po prostu polecajka - bo uśmiecham się ciepło do tej książki i do cudownej idei przepisywania kotów na receptę. Jeśli szukacie czegoś, co Was otuli jak kocyk, to myślę, że ta książka Syou Ishidy może okazać się świetnym wyborem. 

PS. Siłą rozpędu przeczytałam też powiastkę Ona i jej kot Makoto Shinkai. Obie japońskie, obie o kotach, obie starające się wejść kotom i ich właścicielom do głów. Jednak do tej się nie uśmiecham; parę dni po przeczytaniu nic z niej nie pamiętam; wynudziłam się i mnie drażniła.

2026-03-12

花見だんご Hanami dango

Hanami dango (花見だんご)  czyli inaczej trójkolorowe dango (三色団子) to przekąska popularna w sezonie kwitnienia i oglądania wiśni, czyli hanami. Trzy kolory są związane oczywiście z różowymi pąkami, białym kwieciem wiśni i z zielonymi listkami. Jest popularna do tego stopnia, że aż ma własną emotikonkę: 🍡.
Jest to typowa przekąska z mączki z kleistego ryżu, wymieszanego z wodą i formowanego w kulki, a potem gotowanego na parze.  Tradycyjnie barwniki były naturalne, z płatków kwiatów i liści, ale nie jestem do końca przekonana, że mrożone dango dostępne w Kunmingu faktycznie są naturalne.
W chińskich znakach dango nazywają się 糰子 [团子] tuánzi.  Ponieważ hanami to dosłownie oglądanie kwiatów, hanami dango zowią się 花見糰子 [花见団子].
Są one bohaterem japońskiego przysłowia hana yori dango 花より団子, dosłownie oznaczającego "lepsze dango niż kwiaty" - rzeczy praktyczne i przydatne są lepsze od estetycznych, acz niepożytecznych kwiatów.
Dango trafiły również... na głowy dziewczęce. Dwa koczki na górze głowy są nazywane odango.
Są dziesiątki typów dango; o niektórych możecie poczytać choćby w wiki.
Z okazji przekwitających już w Kunmingu wiśni wybrałyśmy się z Tajfuniątkiem nie tylko oglądać przepiękne kwiaty, ale również do japońskiej restauracji, w której tradycyjnie zamówiłyśmy właśnie hanami dango. Było pyszne!

2026-03-11

sakura!

Bardzo się cieszę, że semestr wiosenny zaczyna się właśnie w porze kwitnienia wiśni. Dzięki temu obowiązkowe spacery przez kampus w drodze do pracy stają się wspaniałym doznaniem estetycznym. Jak tu być smutną, kiedy świat taki piękny?
W związku z wizytą gości wybraliśmy się również na Górę Yuantong, jednak tłum był tak gęsty, że nie udało mi się strzelić prawie żadnych fot. Szybko się ewakuowaliśmy, nie chcąc zostać zdeptanymi.

A od poniedziałku zaczęło lać, jest szaro, zimno i smętnie. Ugh. Ja wiem, że roślinkom należy się trochę wody, ale szare niebo naprawdę nie pomaga w zachowaniu dobrego humoru...