blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2018-08-17

radosne cukierki XV

Coraz rzadziej zdarzają nam się radosne cukierki. Chlip. Wszyscy się już pohajtali i słodycze trzeba kupować na własną rękę. Dlatego tak się ucieszyłam z ostatniego pudełeczka:
Wyobraźcie sobie, że jego zawartością były, poza czekoladkami w kształcie serduszek, ruskie cukierki! Pyszne!
Wszystkiego najlepszego z okazji tzw. chińskich walentynek, czyli święta Podwójnej Siódemki.

Radosne cukierki
Radosne cukierki II
Radosne cukierki III
Radosne cukierki V
Radosne cukierki VI
Radosne cukierki VII
Radosne cukierki VIII
Radosne cukierki IX
Radosne cukierki X
Radosne cukierki XI
Radosne cukierki XII
Radosne cukierki XIII
Radosne cukierki XIV

2018-08-11

Malarz świata ułudy

Trzecie spotkanie z Kazuo Ishiguro to czysta przyjemność. Świat ułudy to podobno świat gejsz, mocnych trunków i ulotnego piękna. Ale książka wcale nie jest o tym! Tytułowa ułuda - do czegóż się ona odnosi? Do wielkich planów i jakże nędznych efektów? Do wspaniałych efektów, które następna epoka strąca do piekła? Do związków międzyludzkich, w których drobne słowa czy gesty mogą zaważyć na przyjaźni i wrogości? A może do interpretacji danych słów, codziennie innej? A może do pamięci, która zawsze jest zwodnicza, a przecież tak bardzo staramy się na niej polegać! Tak naprawdę każde piękno jest ulotne.
Jeśli jest ułuda, istnieje również prawda. Zmienne uczucia, ewolucja osobowości, dążenie do doskonałości - to jest nasza prawda. Który błąd może przekreślić naszą przyszłość? A który przekreśla - przynajmniej w oczach innych - naszą przeszłość? I kto w ogóle ma prawo to oceniać? Stary przyjaciel, stary wróg, stary uczeń, córka, czy zupełnie obca młodzież?
Kiedy mówimy, że warto być przyzwoitym człowiekiem, zapominamy, że nie ma jednej definicji przyzwoitości.
Ale... chyba najważniejsze jest zrozumienie, że choćbyś nie wiem, jak się pilnował, na pewno prędzej czy później popełnisz błąd. Warto umieć się do niego przyznać, nawet jeśli w głębi serca wiemy, że granica między największym błędem a niekwestionowanym zwycięstwem bywa płynna i może zmieniać się w czasie. Prawda także może być ulotna.
Mam nadzieję, że jako staruszka nie będę się musiała wstydzić tego, jak żyłam. Albo że przynajmniej będę sobie potrafiła to wybaczyć.

2018-08-05

Kiedy byliśmy sierotami

Być może nadużyciem jest podciągnięcie Kazuo Ishiguro pod zakładkę "Azja", skoro pisze on i myśli po angielsku i to angielska rzeczywistość jest jego książkowym materiałem. Jednak popełnił on książkę o Chinach (częściowo) i właśnie dlatego o nim dziś piszę.
Po Kiedy byliśmy sierotami sięgnęłam, ponieważ poleciła mi to Mama. Mamy gust nie zawsze zgadza się z moim, ale przynajmniej mamy o czym podyskutować, jeśli się nie zgadzamy.
Tym razem się nie zgodziłyśmy. Mamie się podoba w książce to, co mnie najbardziej drażni, czyli rozmemłanie bohaterów, którzy są antybohaterami. Po jednej trzeciej książki błagałam już w duchu Christophera, żeby coś wreszcie zrobił i się otrząsnął. Nie udało się prawie do końca książki. Taka maruda. Brrr.
Poza tym - chciałam więcej od przedwojennego Szanghaju, który był wspaniały, a oglądany oczami marudnego bohatera mnie niestety też znudził. Tyle wspaniałych wątków - opium, kasyna, szpiedzy, konkubiny, międzykulturowa przyjaźń - i nic z tego wszystkiego nie wynika. Tak mi zazwyczaj niewiele do szczęścia potrzeba - okruch Azji, kilka myśli. Niestety, z tej książki nie udało mi się wykrzesać ani skrawka myśli.
Nie wiem, czy to kwestia autora czy moja. Ale żałuję trzech dni, które poświęciłam akurat na tę książkę.
Jest mi tym bardziej przykro, że zakochałam się bezpowrotnie w Okruchach dnia i miałam nadzieję, że inne książki tego autora będą tak samo subtelne i piękne.