blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2019-09-19

Bajecznie bogaci Azjaci

Nie pamiętam, kiedy ostatnio oglądałam coś w kinie. Jak to dobrze, że dwa razy do roku odbywam podróż na drugi koniec świata, podczas której mogę nadrobić zaległości! Niestety, muszę wybierać raczej filmy lekkie, w których moment nieuwagi się nie zemści niezrozumieniem fabuły. Stąd oglądam raczej komedie romantyczne. Oczywiście wybieram te, które mają coś wspólnego z Azją.
Komedia romantyczna to oczywiście stereotyp na stereotypie. Ale! W Bajecznie bogatych Azjatach mamy do czynienia z azjatyckimi stereotypami, więc można liznąć trochę (nie za dużo, bo to przecież holiłódzki film) stereotypów azjatyckich, przetykanych amerykańskim snem. Film zabawny, zwłaszcza dla kogoś, kto faktycznie coś wie o Azji. W tym o Chinach, bo film opowiada przede wszystkim o Azjatach pochodzenia chińskiego.
No dobra. Tyle o filmie. A ja teraz o odkryciu sezonu czyli o nowym (dla mnie) azjatyckim ciasteczku:
Henry Golding to angielsko-malajski mieszaniec. Och, do twarzy mu z tym :)
Kogoś właśnie tak ładnego będę szukać dla Tajfuniątka...

2019-09-15

ozdoby

Lubię Tajlandię za wiele rzeczy, od pogody po żarcie. Jedną z ważniejszych rzeczy, które sprawiają, że zazwyczaj czuję się w Tajlandii tak komfortowo, jest to, jak bardzo Tajowie starają się upiększać rzeczywistość. Nawet w tanich barach jedzenie jest ładnie podane; obok maleńkich sklepów stoją donice z kwiatami; nawet w publicznych toaletach ładnie pachnie i jest czysto. Za każdym razem, kiedy znajduję tego typu upiększenia, zachwycam się od nowa. Tym razem zachwyciłam się... hotelowym basenem:
I jeszcze te właśnie przekwitające plumerie!...