Poza cyklem wierszy o Szmaragdowozielonym Jeziorze czyli Stawie Dziewięciu Smoków, znany jest też cykl o ośmiu widokach Kunmingu. Niektóre z nich już dawno zniszczył czas, wojny i idioci; część pozostała, nadal radując nasze serca.
W związku z dorocznymi pielgrzymkami do Stawu Czarnego Smoka w porze kwitnienia moreli, zawsze z lubością przypominam sobie piąty widok.
龙泉古梅
Stara morela nad Smoczym Źródłem
阅世一千载,
Od tysiąca pór roku dzieje świata czytam
开花三两枝,
Lecz jedynie gałązką czy trzema rozkwitam
山空孤鹤泪。
W górach pustych samotnie roni łezkę żuraw
潭古老龙痴。
W stawie zaś otępiały starością smok czuwa.
黑水欣留记,
O tej wodzie czarnej tak wielu wspominało
唐贤惜少诗。
Jednak czczących ją wierszy niewiele powstało.
漫谈天宝事,
Pogawędźmy więc teraz o tych skarbach w świecie
玉笛且横吹。
Przyzywanych tu do nas grą na cennym flecie.
天宝事 - wspomniane skarby to rzadkie dary i wspaniałe zjawiska przyrodnicze - płaczący żuraw czy drzemiący smok - ale również złoty wiek dynastii Tang, za czasów cesarza Xuanzonga, który wprawdzie talentu do cesarzowania miał tyle, co kot napłakał, ale za to dbał o kulturę. Z kolei 唐贤 to tangowscy mędrcy - pominęłam ich w tłumaczeniu nie z braku szacunku, tylko dlatego, że zabierają za dużo sylab w wersie.
Chiński oryginał nie jest napisany z punktu widzenia moreli - dzięki specyfice tradycyjnego chińskiego narrator pozostaje dla nas nieodgadniony; dla mnie jednak od pierwszego wejrzenia było oczywistym, że to ona opisuje swe doświadczenia, swój świat i kusi nas opowieściami z czasów tangowskich, skrytymi w jej subtelnym szumie.
Zawsze idąc do Stawu Smoczego Źródła odnajduję koniecznie tę starą, Tangowską Morelę, która, dobrze zaopiekowana przez tutejszych mnichów, faktycznie co roku rozkwita tymi dwiema czy trzema gałązkami:
Zgodnie z opisem, została zasadzona w 713 roku, choć trafiłam również na źródło mówiące o drugiej połowie VIII wieku.
Na tym samym dziedzińcu znajdują się również Songowski Cyprys z 1126 roku:
oraz Mingowską Kamelię z 1495 roku, której jednak chyba nie uda się już uratować:
Choć ta morela wydaje się być najstarszą w Yunnanie, nie brakuje też mniej wiekowych, lecz zdecydowanie "za starych" jak na standardy europejskie. Drzewa owocowe w Europie uprawiane są jedynie tak długo, jak długo są "użyteczne", czyli dają owoce - typowo uważa się, że 20-30 lat to absolutne maksimum dla moreli czy brzoskwini, a grusze mogą żyć i owocować dajmy na to 150 lat, ale potem należy je wyciąć i zastąpić nowymi. Chińczycy nie zrozumieliby takiego podejścia. To znaczy oczywiście, istnieją sady stricte użytkowe, ale jest też wiele sadów starych, kilkusetletnich, których wartości nikt nie próbuje sprowadzać do ilości produkowanych rocznie owoców. Jednym z cudnych przykładów jest właśnie sad morelowy nad Stawem Czarnego Smoka. Od ponad tysiąca lat każdej wiosny przybywają tutaj tabuny zwiedzających, upajających się aromatem kwitnących moreli i proszących o obfite zbiory i deszcz - zwyczaj ten nosi nazwę 龙泉探梅 "odwiedzania moreli nad Smoczym Źródłem" i trafił na listę niematerialnego dziedzictwa regionu. W nowych czasach został usankcjonowany ustanowieniem tzw. Święta Moreli, które jest w parku przy Stawie Czarnego Smoka organizowane dorocznie od 1995 roku.





