Wspominałam, że Huize wzbogaciło się na miedzi. Głównie dlatego jednym z najważniejszych rękodzieł regionu jest cętkowana miedź z Huize. Obrabiana w całości ręcznie, charakterystycznych plamek nabywa dzięki śladowej obecności innych metali (głównie złota, srebra i ołowiu). Sprzęty z niej wykonane cieszą się trwałością, nierdzewnością no i oczywiście wielką urodą. I to wszystko mimo, że po dziesięciu pokoleniach tworzenia w miedzi, po dojściu komunistów do władzy sztuka umarła i dopiero ostatnio odrodziła się w postaci braci Zhang, którzy od lat próbują odtworzyć receptury przodków. Niestety, nie istnieją żadne źródła pisane - tradycja była przekazywana ustnie i poprzez praktykę, wyłącznie w linii męskiej. Wyroby braci są piękne, jednak jakość rzemiosła nie sięga wyżyn osiągniętych wieki temu...
Dziś w Huize są tylko trzy zakłady metaloplastyczne zajmujące się miedzią. Można w nich znaleźć naczynia i ozdoby z brązu o charakterystycznej cętkowanej powierzchni. Są one uzyskiwane w dwojaki sposób: surowe cętki są uzyskiwane z rodzimej miedzi zawierającej domieszki innych metali. Po kuciu i trawieniu powierzchi ujawniają się naturalne plamy. Z kolei wypalane cętki są uzyskiwane sztucznie z miedzi rafinowanej poprzez odpowiednie stopy i specyficzną obróbkę cieplną. W Huize podstawową ozdobą są cętki surowe, które charakteryzuje niepowtarzalność – każdy wyrób ma inny wzór plam oraz trwałość - plamy nie blakną i nie złuszczają się. Tutejsze wyroby są wyłącznie kute, nie odlewane, a w dodatku obrabiane wyłącznie ręcznie.
Mająca ponad trzystuletnią historię cętkowana miedź z Huize w 2008 roku została wpisana na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego Chin.
Po dziś dzień tworzy się naczynia rytualne, przedmioty ozdobne, biżuterię oraz pamiątki. Wielką popularnością cieszą się na przykład miedziane czajniki, na temat właściwości których stworzono całe elaboraty. Ponoć zmiękczają wodę i poprawiają jej smak, mają działanie antybakteryjne - warto wlać wodę do miedzianego naczynia na kilka godzin czy też całą noc, by zabić część bakterii. Dodatkowo oczywiście wzbogacają wodę w jony miedzi, a miedź jest wszak niezbędnym składnikiem odżywczym, wspierającym produkcję energii, metabolizm żelaza i układ odpornościowy. Należy jednak pamiętać, by nie wlewać do miedzi napojów kwaśnych lub gorących. Nadmiar miedzi jest równie groźny, jak jej niedobór.
Ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu ZB stwierdził, że nie ma potrzeby zaopatrzać naszego domu w miedziane cudeńka. Ech. Może kiedyś, w przyszłości?...














































