2026-03-11

sakura!

Bardzo się cieszę, że semestr wiosenny zaczyna się właśnie w porze kwitnienia wiśni. Dzięki temu obowiązkowe spacery przez kampus w drodze do pracy stają się wspaniałym doznaniem estetycznym. Jak tu być smutną, kiedy świat taki piękny?
W związku z wizytą gości wybraliśmy się również na Górę Yuantong, jednak tłum był tak gęsty, że nie udało mi się strzelić prawie żadnych fot. Szybko się ewakuowaliśmy, nie chcąc zostać zdeptanymi.

A od poniedziałku zaczęło lać, jest szaro, zimno i smętnie. Ugh. Ja wiem, że roślinkom należy się trochę wody, ale szare niebo naprawdę nie pomaga w zachowaniu dobrego humoru...

2026-03-09

世博园新春灯会 Wystawa Lampionów w Ogrodzie Expo

Ogród Expo w Kunmingu sam w sobie jest piękny, rozległy i wart spaceru. Szkoda, że tak rzadko przyglądam się temu, co oferuje - może wówczas informacja o tym, że w Kunmingu jednak trwa noworoczna wystawa lampionów, tylko w zmienionej lokalizacji, dotarłaby do mnie wcześniej niż na dzień przed zamknięciem (zakończyli w Dzień Kobiet)... No ale - skoro udało się ją odwiedzić, to w sumie nie powinnam być zawiedziona. Nauczka na przyszłość: sprawdzać, sprawdzać, sprawdzać we wszystkich dostępnych źródłach, co tak naprawdę dzieje się w Kunmingu. 
Tegoroczną wystawę lampionów zainaugurowano już 31 stycznia, na dobry początek ferii zimowych. Tego dnia zaczęło się życie w innym rytmie: normalnie ogród Expo jest otwarty od dziewiątej do szóstej, a w terminie wystawy zmieniono godziny otwarcia na 16-23, przy czym o 18 zapalane są lampiony. Zmieszczone były na stosunkowo niewielkiej (jak na jeden z najrozleglejszych parków w mieście) powierzchni w trzech strefach tematycznych: lampiony wielkoformatowe, lampioniki drobne i rozmaite tricki świetlne (tzw. morze świateł 灯海). Jednak to nie wszystko: otwarty był też ogromny plac zabaw z trampolinami, linami, ogromnymi zjeżdżalniami i huśtawkami (największe obiekty są jednak zamykane o zmierzchu, czyli o 19), a także działała scena, cały czas pełna atrakcji: koncerty, tańce, występy i najważniejsze: tradycyjne pokazy ogniowe, tzw. żelazne kwiaty 铁花 oraz ogniowy garnek 火壶! O ile na resztę występów nie miałam ochoty - nienawidzę hałasu i zdecydowanie wolałam bawić się w cichszych zakątkach parku, o tyle pokazy ogniowe były olśniewające. Widziałam takie cuda po raz pierwszy w życiu na żywo i zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Najlepiej wydane pieniądze na bilet w tym roku. 
Ponieważ akurat mieliśmy gości, można było zaprezentować Kunming z jak najpiękniejszej i jak najciekawszej strony. No a Tajfuniątko nie tylko przepadło na placu zabaw na godzinę, ale również zmusiło ZB, żeby ją tu z okazji Dnia Kobiet przyprowadził raz jeszcze...
Na mapie wystawa wygląda na o wiele większą niż w rzeczywistości, ale i tak było gdzie spacerować.

Tutaj możecie zobaczyć więcej zdjęć. A poniżej zamieszczam dwa wyszperane w Internecie filmiki pokazujące podobne pokazy ogniowe. Ciekawe, czy Wam też się spodobają?

2026-03-07

Park Puyi 普益公园

Oczywiście zamarzyło nam się w Mojiangu zamieszkanie w samym centrum, wybraliśmy więc pensjonat koło Parku Puyi. 
Park ten powstał na miejscu dawnego qingowskiego Ołtarza Ziemi i Zboża 社稷坛, który już w 1923 roku został przemianowany na Puyi, a gdy w 1933 roku obudowano go ogrodem, zyskał obecną nazwę. Jest nieduży - żeby go obejść, wystarczy kwadrans, a żeby dokładnie zwiedzić - wystarczą dwa kwadranse. Ma jednak mostki, pawiloniki, jezioro i rośliny tak dobrane, żeby jak rok długi było na co popatrzeć. W parku znajdują się nawiązania do hanijskiej kultury - zwróćcie uwagę na tykwy w jeziorze. Jest tu parę starych, stuletnich drzew, w stawie pluskają karpie koi. Tutejsi nazywają ten park "mojiańskim małym Cuihu" 墨江小翠湖. Jako naturalizowana kunminka uważam, że to nazwa trochę na wyrost, ale niech im będzie. Park jest tuż obok starówki; warto właśnie od niego zacząć spacer po Mojiangu.
Oto i nasz pensjonat. Reklama niesponsorowana; naprawdę był szalenie przyjemny :)