Kapusta głowiasta, biała albo czerwona (modro 😉 ). Cóż w tym skomplikowanego? Ano to, że po chińsku ta biała nazywa się 蓮花白 [莲花白] liánhuābái (dosł. Biel Kwiatów Lotosu), a czerwona 紫甘藍 [紫甘蓝] zǐgānlán (dosł. fioletowa kapusta warzywna). W nazwie nie mają z sobą NIC wspólnego i część Chińczyków twierdzi, że to są zupełnie różne warzywa. Oczywiście, w wiedzy są duże różnice regionalne, wynikające właśnie z nazewnictwa - bo obie kapusty mają wiele różnych imion i z niektórych wynika jasno, że są spokrewnione (np. na Tajwanie jedno to 高麗菜 [高丽菜] gāolícài, a drugie - tak samo, tylko z fioletem 紫 na początku...). Ciekawostka: tajwańska nazwa znaczy dokładnie "koreańskie warzywo". 高麗 [高丽] Gāolí to średniowieczne królestwo koreańskie Koryŏ, od którego wywodzi się współczesna nazwa Korei.
Oczywiście, nigdy nie pamiętam właściwej nazwy modrej kapusty, w związku z czym w naszym domu na stałe funkcjonują nazwy: dla białej kapusty normalnie 莲花白, a dla modrej jest po prostu 莲花紫 czyli Purpura Kwiatów Lotosu...
Takie to mam rozkminy w trakcie przyrządzania kimchi na bazie fioletowej kapusty, które okazało się być sto razy lepsze od wszystkich dotychczas przeze mnie zrobionych. Pod koniec ubiegłego roku zrobiłam zarówno zwykłą kiszoną kapustę na bazie tej modrej (również okazała się absolutnym hitem), jak i kimchi. Inna rzecz, że choć mówię dumnie "kimchi", jest ono raczej niestandardowe. Wszystko przez to, że wpadł mi w oko przepis zatytułowany 辣白菜, czyli dosłownie "kapusta pekińska na ostro". Pod tą tajemniczą nazwą kryje się nic innego jak właśnie kimchi, z tym, że przepisy chińskie niekoniecznie pokrywają się z koreańskimi. Wielu Chińczyków odrzuca zapach sosu rybnego czy fermentowanych ryb i owoców morza, które są niezbędnym dodatkiem w wielu tradycyjnych koreańskich przepisach. Stąd przepisy, które stawiają na nieco mniej kontrowersyjne aromaty, a jednocześnie zachowują samą ideę.
Poniżej przepis zmodyfikowany przeze mnie: zamiast pierwotnie użytej kapusty pekińskiej wykorzystałam modrą, a zamiast jabłka i gruszki dodałam zielone mango. Reszta pozostała taka sama.
Składniki:
- duża główka kapusty pekińskiej
- 100 g soli
- 300 g suszonego chilli (ja wybrałam stosunkowo nieostre)
- 1 gruszka
- 1 jabłko
- 50 g imbiru
- ewentualnie łycha zagęstnika na bazie mąki z kleistego ryżu (łyżka mąki wymieszana z wrzątkiem)
Wykonanie:
- Kapustę umyć i rozkroić na ćwiartki, natrzeć solą, zostawić na całą noc.
- Suszone chilli umyć, wysuszyć i pokroić na mniejsze kawałki. Zmiksować z imbirem i owocami.
- Do papki dodać resztę soli i ewentualnie zagęstnik.
- Umyć kapustę i nasmarować ją papką. Można również po umyciu posiekać i wymieszać z papką - szybciej i równiej się ukisi.
- Szczelnie zamknąć i zostawić na minimum 3-4 dni. Ja kisiłam tydzień, a potem przełożyłam do lodówki.
Tę najprostszą wersję można dowolnie wzbogacać innymi warzywami (marchew, rzodkiew, cebula) czy owocami, a także obficiej przyprawiać, np. dodając czosnek, czosnek bulwiasty, cebulkę zieloną czy pieprz. W wielu przepisach pojawia się cukier, jednak jeśli używamy już słodkich owoców, nasza fermentacja będzie i tak przebiegać wystarczająco szybko.
