芡qiàn czyli rozłożnia kolczasta to roślina należąca do rodziny grzybieniowatych, co znajduje odwzorowanie w jednej z jej chińskich nazw: 鸡头莲 lotos kurza głowa. Jest, jak łatwo się domyślić, rośliną wodną, wchodzącą zresztą w skład Ośmiu Wodnych Świeżości - czyli od razu wiemy, że nadaje się do jedzenia. Kiedy roślina jest jeszcze młoda i niedojrzała, jej owoce można gotować w całości (jak robi się to np. w Bangladeszu). Jeśli jednak poczekać, aż roślina dojrzeje, jadalną częścią będą tylko nasiona, zawierające dużo skrobi, ponieważ sam owoc twardnieje i drewnieje. Po chińsku nasiona zwane są 芡实 qiànshí, 芡米 qiànmǐ (ryż rozłożniowy) lub 鸡头米 jītóumǐ (ryż kurza głowa). Dojrzałe nasiona można jeść bezpośrednio, na surowo, po ugotowaniu lub uprażeniu/upieczeniu (ponoć pękają jak popcorn!), można również pędzić na nich wódeczkę. Mieli się je również na mąkę 芡粉, która ma kilka zastosowań - przede wszystkim jednak służy jako zagęstnik do sosów. Zagęszczanie takie wzięło w kuchni chińskiej swą nazwę właśnie od rozłożni: 勾芡 gōuqiàn, które na angielski jest tłumaczone najczęściej jako "to thicken with cornstarch", a obecnie używa dowolnej skrobi - ziemniaczanej, z fasoli złotej, kukurydzianej czy lotosowej, etymologicznie jest związane z naszą dzisiejszą bohaterką.
Oprócz dużej zawartości skrobi znajdziemy w rozłożni również białka, tłuszcze, wapń, fosfor, żelazo itd. Obecnie najczęściej na bazie rozłożni robi się kleiki, ciasta oraz gęste zupy. Bodaj najbardziej popularne jest ciasto rozłożniowe 芡实糕, składające się z mąki z kleistego ryżu wymieszanej z mąką rozłożniową i cukrem, a następnie ugotowane na parze. Ponoć jego jedzenie jest zdrowe dla śledziony i nerek. Bardzo łatwo jest je zauważyć na targu czy w sklepie ze słodyczami, ponieważ tradycyjnie jest wyrabiane w takiej oto trójkolorowej formie:
Choć nie jestem wielką fanką ciast ryżowych gotowanych na parze, muszę przyznać, że akurat to ciasto było całkiem, całkiem - mam wrażenie, że skrobia rozłożniowa pomogła w poprawieniu konsystencji suchego zazwyczaj ciasta.



