Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynastia Ming 明朝. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynastia Ming 明朝. Pokaż wszystkie posty

2026-06-20

Wyryte w skale 石刻

Pamiętacie te czasy, gdy na ławkach szkolnych dłubało się rozmaitymi narzędziami, głównie cyrklem, rozmaite napisy, od Marek kocha Kaśkę po poczciwą d..ę? Chińscy literaci też się tak zabawiali, z tym, że po pierwsze dłubali nie na ławkach, a na skałach, a po drugie napisy te po wiekach stały się ważnymi zabytkami, a oni nigdy nie musieli za takie zabawy pójść do kąta... 
温泉摩崖石刻群 Grupa inskrypcji naskalnych przy gorących źródłach Anningu to doskonały przykład takiej literackiej aktywności. Znajdują się między Rzeką Modliszki a gorącymi źródłami. Są rozmieszczone na przestrzeni około dwustu metrów od Smoczego Legowiska - jaskinki 九曲龙窝
aż po same gorące źródła w trzech większych grupach i jest ich łącznie ponad 160. Są głównie dziełami mingowskich i qingowskich literatów i/lub urzędników, którzy odwiedziwszy gorące źródła, pragnęli utrwalić na skałach opisy krajobrazu i emocje. Najstarszą jest Słuchając źródła 听泉 autorstwa He Mengchuna, który w 1521 roku był namiestnikiem/gubernatorem Yunnanu. Do innych sławnych napisów należą Chmurne Legowisko 云窝
autorstwa Shi Wenshenga, gubernatora Yunnanu z czasów Kangxi (przełom XVII/XVIII wieku), Nie można nie pić 不可不饮 autorstwa Yang Sheng'ana, Można zapytać o drogę do Brzoskwiniowego Źródła 桃源可问
autorstwa Yu Sanxiana, kolejnego qingowskiego namiestnika, a także wiele, wiele innych.
Od zawsze obiecuję sobie, że kiedyś tam pojadę, żeby znaleźć i przeczytać wszystkie. Wielka jest radość odkrywania tych sztubackich wygłupów za sprawą talentu przerodzonych w sztukę.

2026-06-04

Most Wiecznego Spokoju 永安桥

Tuż obok Muzeum Yang Sheng'ana znajduje się przerzucony przez Rzekę Modliszki 螳螂川 Most Wiecznego Spokoju, czyli most Yong'an. Został zbudowany w 1494 roku, za panowania dynastii Ming, czyli ma już ponad pół tysiąclecia za sobą. Dawniej był największym kamiennym mostem łukowym na starożytnym Szlaku Końsko-Herbacianym łączącym Kunming z zachodnią częścią Yunnanu. Ma trzy przęsła, trzy paifangu i piękne zadaszenie nad całością. Dawniej boczne części szerokiego na 7 metrów mostu zastawione były straganami, a ku uciesze turystów na końcu mostu czekał na nich "Pawilon Odbijający się w Rzece" (niestety, nic po nim nie zostało). Za Mandżurów most dwa razy odbudowywano czy też przebudowywano, a w nowych Chinach zamieniono piękny kamienny most najpierw na drewniany, a potem na betonowy. Skutek jest taki, że z oryginalnego (albo qingowskiego) zostały tylko filary. W końcu w 2013 roku władze poszły po rozum do głowy i postanowiły odbudować most na wzór mingowski używając znanego już nam drewna nanmu. Pięknym ukłonem w stronę chlubnej przeszłości mostu było to, że w Święto Środka Jesieni w 2019 roku na moście zorganizowano nocny targ, pilnowany przez "mingowskich" żołnierzy. Szkoda, że był to wyczyn jednorazowy. To samo dotyczy innych projektów kulturalnych typu "wędrówka śladami Xiake", podczas której na jednej końcówce mostu można było przysiąść nad herbatą i pogadać z wcieleniem jednego z najsłynniejszych chińskich podróżników. Kurczę, czy komuś by zaszkodziło, gdyby takie imprezy były cykliczne? 
My weszliśmy na most po prostu po drodze z Muzeum Yang Sheng'ana do jednego z najpiękniejszych yunnańskich ogrodów.
pora sucha doskwiera Anningowi tak samo jak Kunmingowi...

2026-05-31

Muzeum Yang Sheng'ana 杨升庵博物馆

Pierwszym miejscem, do którego poszliśmy podczas wizyty w Anningu, był ten pięknie zrekonstruowany pawilon:
Pamiętacie jeszcze Yang Sheng'ana, mingowskiego literata i intelektualisty zesłanego do Yunnanu? Wprawdzie został zesłany do najodleglejszego yunnańskiego miasta, tak daleko, że dziś to ono się już znajduje w Birmie, jednak udało mu się trochę Yunnan zwiedzić. Nie tylko dla przyjemności zresztą - będąc osobą gruntownie wyształconą zadał sobie trud, by część wiedzy przekazać Yunnańczykom. Prowadził "wykłady" między innymi w Anningu, którego wdzięczne władze w osobie Wang Baiana ufundowały dlań w 1525 roku pawilon nad rzeką Tanglang, opodal mostu Yong'an, niedaleko Wschodniego Jeziora 东湖. Wzruszony Sheng'an nie tylko wybrał dla pawilonu piękną nazwę: Yaocen 遥岑楼 czyli "budynek na odległym wzgórzu", ale również osobiście wykonał tablicę z tą inskrypcją. Właśnie tu spotykał się z żądnymi wiedzy Yunnańczykami; nadał również miejscu jeszcze bardziej poetycką nazwę "Kraina literackich zasług" 文献名邦, którą znów pięknie wykonał na tablicy zawieszonej w pawilonie. Oryginalny budynek niestety spłonął w pożarze w 1983 roku. W 2013 roku władze Anningu rozpoczęły odbudowę, skończoną w 2014 roku; od 2017 roku nowy, dwukrotnie większy od oryginału, sześciokątny pawilon z trzema okapami pełnił rolę księgarni, a od początku 2025 roku w pawilonie otwarto Muzeum Yang Sheng'ana. Podczas odbudowy pawilonu zastosowano tradycyjne techniki rzemieślnicze; budynek odtworzono w stylu dynastii Ming. Użyto 178 elementów z drewna nanmu, i to najwyższej jakości, bo pochodzącego z naszych okolic Phoebe zhennan z rodziny wawrzynowatych. Z tego drewna jest wykonana w całości główna konstrukcja pawilonu, a także niektóre ozdoby. Muzeum to ma trzy stałe sale wystawowe: "Życie Sheng'ana" 升庵生平 - na parterze, gdzie zaprezentowane są jego rękopisy i dokumenty. "Kulturalny szlak rzeki Tanglang" 螳川文脉 - na piętrze. Tam zaprezentowane są odbitki z inskrypcji dotyczących Anningu. "Dziedzictwo pawilonu Kuige" 魁阁遗韵 na ostatnim piętrze. Obecnie znajduje się tam po prostu rzeźba przedstawiająca Kuixinga. Niegłupi pomysł, by połączyć osobę bodaj największego intelektualisty, który nauczał w Anningu z bóstwem literatury. Organizowane są tu spotkania literackie, plenery, koncerty, a oprócz tego działa czytelnia zaopatrzona w ponad siedemset tomów książek, dostępnych dla każdego.
Tak wyglądał oryginalny pawilon.
Niechże nam Kuixing pomaga w nauce :)
Samo zwiedzanie nie zajmie dużo czasu, chyba, że akurat trafimy na jakąś impreze kulturalną, w której warto wziąć udział. Za to możemy potraktować to muzeum jako punkt wyjścia do dłuższego spaceru wzdłuż rzeki Tanglang, aż do samych gorących źródeł oraz inskrypcji naskalnych, wśród których znajdują się i te stworzone przez Yang Sheng'ana.

2025-12-28

太华茶 Herbata Taihua

Jak na prawdziwą herbaciarkę przystało, podróżuję i wyznaczam podróżnicze cele również pod kątem herbacianym. Co w trakcie podróży po Yunnanie jest tym łatwiejsze i tym przyjemniejsze, że przecież tu herbata jest WSZĘDZIE. Dlatego w Fengqingu również zaopatrzyłam się w herbatę bodaj najbardziej związaną właśnie z tym miejscem. 
Herbata Taihua pochodzi z regionu Dongshan w okręgu Fengqing w prowincji Yunnan. Jej historia sięga czasów dynastii Ming. W 1639 roku, gdy Xu Xiake przybył do Fengqingu, tubylcy podali mu herbatę Taihua, a on był pod takim wrażeniem jej smaku (albo po prostu był spragniony i zasmakowałoby mu wszystko...), że aż opisał ją w swym pamiętniku z podróży. A to czyni ją jedynym produktem herbacianym szczegółowo opisanym przez Xu Xiake! Tak, drodzy państwo. Nie jakieś longjingi czy inne tieguanyiny, a swojski Yunnan! Herbata Taihua jest zresztą wspominana w wielu publikacjach z czasów dynastii Ming i Qing. Np. Xie Zhaozhe 谢肇淛 z dynastii Ming w Chorografii Yunnanu 滇略 zachwycał się nią - stwierdził, że jej kolor i aromat nie ustępują (sławnej wówczas) herbacie Songluo. 
Jako ważny element kultury herbacianej Fengqingu, herbata Taihua jest mocno związana z lokalnymi miejscami kultu. Świątynie takie jak Dongshan 东山寺 i Longquan 龙泉寺 (ale również inne w regionie) mają tradycję uprawy własnej herbaty Taihua, którą serwują gościom. Niezwykły smak zawdzięcza unikalnemu klimatowi dorzecza Mekongu (łagodne zimy i chłodne lata) i białej gliniastej glebie, a także faktowi, że surowcem są głównie starożytne drzewa herbaciane, liczące setki lat - niektóre są tymi samymi drzewami, z których powstawała herbata dla Xu Xiake! Mało tego: mieszkańcy wioski Mazhuang, zwłaszcza Yi o nazwisku Mei chlubią się, że są potomkami pana Mei, który podjął podróżnika herbatą - no i oczywiście że zachowali tradycje herbaciane przez setki lat. Ciekawostką są nieznane w innych regionach Yunnanu praktyki religijne związane z herbatą. Mnisi w świątyni Dongshan wypracowali specjalną technikę obróbki liści herbaty na kamiennych płytach przed parzeniem jej dla gości. Z kolei w świątyni Longquan narodził się specyficzny rytuał podawania herbaty gościom, ale i herbata jako ofiara dla bóstw podawana w specjalnej ceremonii. Była więc nasza herbata nadzwyczaj ważna - nie tylko jako produkt handlowy, ale i ważny element lokalnych religii oraz część tutejszej etykiety względem gości. 
No i teraz najważniejsze: co to jest w końcu za herbata? I tutaj pojawia się problem. Najstarsze źródła porównują ją do herbaty Longjing, czyli jednej z najsłynniejszych herbat zielonych. Inne wpisują ją w rodzaj herbat puer. Jednak w sklepach dostępna jest głównie... czarna herbata Taihua. Taką właśnie udało mi się kupić:
na pierwszy rzut oka widać, że czarna
Kupić kupiłam, zaparzyć zaparzyłam, wypiłam z przyjemnością, bo w sumie smak ma niezły - delikatna słodycz yunnańskich czarnych herbat czyli 滇红 dianhongów to coś, co rozkosznie rozgrzewa zimą. Ale... szczerze mówiąc, nie polecam. To nie jest ta sama wybitna herbata, o której pisał Xu Xiake, a całkiem przeciętna czarna herbata. Znam lepsze. Znam nawet lepsze i tańsze jednocześnie. Smuteczek. Ciekawe, kiedy zapomnieli, jak należy ją robić? A może po prostu udało im się zdobyć znaczek "starej firmy" za jakąś łapówę? A może byli przekonani, że skoro i tak nikt już nie pamięta, jak było, to można robić, co się chce? Przykro mi. Ale mam nauczkę: nawet klasyków herbacianych ze starych, sprawdzonych firm, nie należy kupować jak kota w worku. Tylko targi herbaciane, tylko herbaty, którym można się przyjrzeć, można posmakować, można pooglądać w trakcie parzenia. Inaczej zdarza się wyrzucenie pieniędzy w błoto...