blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2020-10-31

bezglutenowe placuszki dyniowe 南瓜餠

Jest Halloween, jest dynia! Przynajmniej w Unii Azjatyckiej, czyli u japonia-info.pl i u mnie. 

Na bardzo wielu kunmińskich straganach można spotkać placuszki warzywne - placki ziemniaczane, placki lotosowe, placki kukurydziane... Są i dyniowe. 

Pozwolę sobie przetłumaczyć menu. Stragan nazywa się Świeże placki kukurydziano-dyniowe, ale sprzedaje się tam również inne specjały. 

Świeże placuszki kukurydziano-dyniowe ...1 yuan za sztukę

Placek pięć smaków z olejem cebulkowym ... 1.8 yuana za 100 gramów

Chrupiące placki nadziewane słodką pastą z czerwonej fasoli ...1.5 yuana za sztukę

Chrupiące placki z cukrem ... 1.5 yuana za sztukę

 Placki z nadzieniem ze świeżego mięsa ... 3 yuany za sztukę

Placki na ostro ... 1.8 yuana za 100 gramów

Chrupiące pierożki z nadzieniem warzywnym ... 1.5 yuana za sztukę

Jaja duszone w sosie pięć smaków .... 1.5 yuana za sztukę

Oprócz tego można dostać coś do picia: mleko sojowe za 2 yuany za kubek, a także cztery rodzaje kleiku po 3 yuany za kubek: kleik ośmiu skarbów, kleik z czarnego ryżu, kleik z prosa oraz kleik ze srebrnych uszu.

Oto nasze placuszki dyniowe

Przyjemnie chrupiące, niestety dość tłuste, ale doskonałe na przekąskę. Właściwie nigdy ich nie kupuję - po co, skoro tak łatwo je zrobić w domu? I to w jeszcze lepszej wersji - bez mąk pszennej, bez kukurydzy - sama dynia i mąka ryżowa.

Składniki:

  • purée z dyni
  • mąka z kleistego ryżu
  • odrobina cukru pudru do smaku

Wykonanie:

  1. Do purée z dyni powoli domieszać mąkę z kleistego ryżu. Niestety, nie mogę podać ani ilości, ani proporcji - one zależą wyłącznie od gatunku dyni i od stopnia wilgotności purée. Dążymy do tego, żeby ciasto było elastyczne, zwarte i nie kleiło się do rąk.
  2. Kiedy osiągniemy chcianą konsystencję, wałkujemy je dłońmi tak, by uzyskać szeroki wałek.
  3. Urywamy kulki ciasta, ręcznie je rozpłaszczamy (ulubiona czynność Tajfuniątka!) i smażymy w oleju na niezbyt rozgrzanej patelni, aż się zezłocą z obu stron. Czas trwania trudny do podania, bo za wiele zmiennych, ale łatwo poznać, kiedy przewrócić na drugą stronę: gdy placuszek nagle zmieni się w balonik - to znaczy gdy zacznie puchnąć. Nie można się spieszyć i podwyższać temperatury, bo niestety dynia lubi się przypalać.

uradowane Tajfuniątko zawijało sobie jeszcze te placuszki w krokieciki, żeby się łatwiej jadło :)

oto właściwa konsystencja ciasta.

Placuszki smażyłam w woku, pojedynczo. Dlatego...

...nie przeszkadzało mi zupełnie, że każdy był innej wielkości - jak się urwało Tajfuniątku lub mnie.

Ja do tego nieskomplikowanego dania używam resztek dyni na parze. Z tego samego ciasta można zrobić pyszne dyniowe tangyuany. Można te placuszki również grillować lub piec w piekarniku - również puchnięcie podpowie nam, czy już są gotowe.

Tutaj dowiecie się, jak zrobić japońską zupę z dyni.

2020-10-30

Trigun

Czyli wszystko, co tygryski kochają najbardziej: ciekawy bohater, który się rozwija; powieść szkatułkowa, dzięki której się nie nudzimy, walka dobra ze złem, męska przyjaźń i nawet trochę miłości. A na deser - saksofon, który jest narzędziem walki! Cudo!
No i muzyka... Muzyka jest genialna.
Będę za tobą tęsknić, Vash.

2020-10-29

motyle

Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy z japonia-info.pl, czyli pod egidą Unii Azjatyckiej. 

Motyle nie są aż tak złośliwe i straszne, jak inne demoniczne kobiety z chińskich opowieści dziwnej treści, jednak i one potrafią być niemiłe. Pisał o tym między innymi qingowski Poe - Pu Songling w jednej z Dziwnych opowieści zebranych w studiu Liaozhai

放蝶 Wypuszczanie motyli 

Wang Dousheng, jinshi z Changshan*, gdy wydawał wyroki jako sędzia grodzki, po wysłuchaniu każdej sprawy i ocenieniu ciężkości przewiny, miał we zwyczaju nakazywać drobnym przestępcom przynoszenie odpowiedniej ilości motyli, by to one odpokutowały. W sali sądowej często jednocześnie wypuszczano setki tysięcy motyli, co wyglądało jakby niezliczone strzępki brokatu tańczyły na wietrze. Za każdym razem, gdy tak się działo, Wang Dousheng walił radośnie pięścią w stół i zaśmiewał się do łez. 

Pewnej nocy Wangowi przyśniła się dziewczyna, ubrana w kolorowy strój. Podeszła doń niespiesznie i rzekła: Te z moich sióstr, które miały pecha trafić na tak tyrńskiego urzędnika, zmarły zbyt młodo. Z tego powodu należy ci się mała reprymenda i tyle. To powiedziawszy, zmieniła się w motyla i odfrunęła. 

Na drugi dzień, gdy Wang Dousheng właśnie pił do lustra w biurze, został poinformowany, że przybył cenzor. Wang w pośpiechu wyszedł przyjąć gościa, zapomniawszy zdjąć biały kwiat, który przypięto mu do urzędowego kapelusza w trakcie sypalnianych igraszek. Gdy ujrzał go cenzor, uznał, że to okropny brak szacunku i, objechawszy go solidnie, odjechał. Odtąd kary nie były już zmieniane na motyle.

长山王进土㞳生为令时,每听讼,按罪之轻重,罚今纳蝶自赎;堂上千百齐放,如风飘碎锦,王乃拍案大笑。一夜,梦一女子,衣裳华好,从容而入,曰:“遭君虐政,姊妹多物故。当使君先受风流之小谴耳。”言已,化为蝶,回翔而去。明 日,方独酌署中,忽报直指使至,皇遽而出,闺中戏以素花簪冠上,忘除之。直指见之,以为不恭,大受诟骂而返。由是罚蝶令遂止。 

Jak widać, dręczyciela zwierząt nie spotała żadna wyjątkowo upiorna kara, ale na pewno odechciało mu się motyli do końca życia. Najpiękniejsze jednak, jak ów dręczyciel jest opisany - jako rozpustny alkoholik! Tak właśnie pisał Pu - niby o czymś tam - na przykład o motylach - a przy okazji mówił, czym tak naprawdę zajmują się urzędnicy. Och, jak uwielbiam rozszyfrowywać jego opowieści! 

Tutaj poczytacie o japońskich białych motylach.

*województwo w dzisiejszym Shandongu.

2020-10-27

Rzeka Wielkiego Widoku jesienią

Najcudowniejsza trasa na badminton przebiega nad Rzeką Wielkiego Widoku:
Liście coraz bardziej żółkną, krajobraz jesiennieje. I tylko cudne kunmińskie słońce grzeje jak opętane, nic sobie nie robiąc z bliskości listopada. I dobrze! Nareszcie! Pora deszczowa w tym roku była wyjątkowo długa i nieprzyjemna. Strat w ludziach wprawdzie nie odnotowano, ale wszystkie ściany trzeba odgrzybić i odmalować. Codziennie chodzi osuszacz powietrza. Codziennie zaczyna od mniej więcej 80% wilgotności, a raz dobił do 89%. Najwyraźniej brakuje nam tylko 11%, by mieszkać w rzece, nie wychodząc z domu.

2020-10-26

bosko!

Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy z japonia-info.pl, czyli pod egidą Unii Azjatyckiej.

Zacznijmy od początku. Nasz znak podstawowy to 示 shì. Dawniej był to rysunek przedstawiający stół ofiarny - w domyśle: przedmiot, na którym składano ofiary dla bogów. Obecnie jego znaczenia to przede wszystkim ukazywać, ujawniać (objawić?). Jako klucz widnieje albo w swej formie podstawowej, albo jako 礻. Zgodnie z pierwotnym znaczeniem znaku, jako klucz pojawia się najczęściej w znakach związanych jakoś ze sferą nadprzyrodzoną. 

  • 祐 yòu - (bóstwo) błogosławi i ochrania 
  • 祅 yāo - zły duch, goblin, czarownictwo 
  • 禜 yǒng - ofiara (coś złożonego w ofierze) - zapewne całopalna, skoro mamy aż dwa ognie 火 
  • 禴 yuè - wiosenna ofiara cesarska ku czci przodków. 龠 jest tu zapewne tylko cząstką fonetyczną, ale ponieważ przy okazji jest nazwą jednego ze starożytnych instrumentów dętych, mnie prywatnie nasuwa się przypuszczenie, że tej konkretnej ofierze towarzyszyła muzyka instrumentalna. 
  • 礿 yuè - wiosenna ofiara cesarska ku czci przodków (alternatywny zapis) 
  • 禋 yīn - ofiara 
  • 祊 bēng - boczny ołtarz w kaplicy przodków 
  • 祕 mì - tajemnicze, sekretne (czyli dostępne raczej bogom niż ludzkiemu umysłowi). Współcześnie zapisywane 秘 - bez boskiego pierwiastka, który tak pięknie wyjaśniał znaczenie. 
  • 禀 bǐng - obdarzać 
  • 禡 [祃] mà - rytuał religijny związany z wyruszeniem na wojnę (niech bogowie chronią nasze konie!) 
  • 禖 méi - ofiara złożona, by bogowie obdarowali potomkiem i bogini płodności. Pisałam już o tym tutaj. 
  • 禰 [祢] mí - tablica pamiątkowa ku czci zmarłego ojca w świątyni 
  • 福 fú - szczęście, radość (pamiętacie bóstwo szczęścia?) 
  • 祓 fú - rytualne oczyszczenie. Pisałam już o nim tutaj
  • 祔 fù - czcić przodków 
  • 禱 [祷] dǎo - modlić się, modlitwa 
  • 禘 dì - cesarska ofiara ku czci przodków 
  • 祂 tā - on/ona - zaimek dla bóstwa 
  • 禫 tǎn - ofiara kończąca żałobę 
  • 祧 tiāo - kaplica przodków 
  • 禔 tí - dobrobyt (do dobrobytu wystarczy obecność 是 bogów?) 
  • 禮 [礼] lǐ - prezent, rytuał, ceremonia, etykieta, grzeczność 
  • 祿 [禄] lù - szczęście oraz bóg kariery 
  • 祼 guàn - libacja (ofiara dla bóstwa, nie nazwa na pijaństwo) 
  • 禍 [祸] huò - nieszczęście, katastrofa 
  • 祜 hù - niebiańskie błogosławieństwo 
  • 禨 jī - omen 
  • 祭 jì - składać ofiarę bogom bądź przodkom. Pisałam o tym znaku już tutaj
  • 禁 jīn - znosić, wytrzymywać 
  • 禁 jìn - zabraniać 
  • 祲 jīn - siły zła 
  • 祇 qí - pokój; bóstwo ziemi 
  • 祁 qí - ogromny. Dawniej był to między innymi znak modlitwy i obfitości. 
  • 祈 qí - modlić się, prosić, błagać 
  • 祺 qí - pomyślny, dobrze wróżący 
  • 祛 qū - ofiara składana, by odegnać katastrofę; kłaść czemuś kres, odpędzać, usuwać. Dosłownie: bogowie 礻sprawiają, że odchodzi 去 zło. Np. 祛邪 qūxié to egzorcyzmy, wypędzanie złych duchów 
  • 禧 xǐ - radość, ale przede wszystkim: Bóg Radości
  • 祫 xiá - składana co trzy lata ofiara ku czci przodków 
  • 禊 xì - odbywająca się co pół roku ceremonia rytualnego oczyszczenia 
  • 祆 Xiān - uwaga, uwaga! Znak dla bóstwa obcej proweniencji! Jest to Ormuzd, a jednocześnie nazwa zaratusztrianizmu 祆教. 
  • 祥 xiáng - dobra wróżba, sprzyjający, pomyślny 
  • 祉 zhǐ - szczęście. Występuje często w takich zbitkach jak 福祉 fúzhǐ - dobrobyt oraz 祉祿 [祉禄] zhǐlù - szczęście i bogactwo 
  • 祗 zhī - z poważaniem, z szacunkiem 
  • 禎 [祯] zhēn - szczęśliwy, pomyślny 
  • 禛 zhēn - być tak prawym i szczerym, że aż wzrusza to bogów, którzy w nagrodę obsypują nas błogosławieństwami. Dosł. bogowie 礻nagradzają za prawdę 真 
  • 祝 zhù - składać życzenia, modlić się 
  • 禪 [禅] chán - zen; medytacja 
  • 禪 [禅] shàn - abdykować 
  • 祏 shí - kamienna kaplica. Czyli: miejsce z kamienia 石 dla bogów 礻 
  • 社 shè - współcześnie: społeczeństwo, grupa, klub, agencja. Dawniej: bóg ziemi 
  • 神 shén - bóg. Ale też: dusza (czyżby była dana przez boga?), duch, coś niecodziennego, tajemniczego, niezwykłego. No i ludzie, którzy są ekspresyjni 
  • 礽 réng - błogosławieństwa 
  • 禳 ráng - ofiara składana, by ujść nieszczęściu 
  • 祚 zuò - błogosławieństwo, ale także cesarski tron 
  • 祖 zǔ - przodek, pradziadkowie (boska cząstka przodków doskonale tłumaczy oddawanie im czci, prawda?) 
  • 祠 cí - kapliczka; składać ofiarę 
  • 禩 [祀] sì - ofiara; libacja 
  • 祟 suì - zły duch 
  • 禕 [祎] yī - wspaniały, rzadki, cenny

Tutaj poczytacie o tym znaku w Japonii.

2020-10-25

Podwójna Dziewiątka 重阳节

Dziś dziewiąty dzień dziewiątego miesiąca księżycowego, czyli Dzień Seniora, święto chryzantem i czas jedzenia ciasta podwójnego słońca. O samym święcie już pisałam; pokazałam Wam również piękną wystawę chryzantem w Parku Wielkiego Widoku. Jednak instalacje chryzantemowe na Górze Yuantong są tak urocze, że nie mogłam ich nie pokazać.
Również na naszym balkonie chryzantemy obrodziły:
Ach, jakaż szkoda, że większości ludzi chryzantemy kojarzą się cmentarnie! Ja wiem, że sezon i tak dalej, ale przecież one są tak bogate, piękne, dorodne! Ja tam bym się nie obraziła dostawszy tak cudowny bukiet.

2020-10-24

erkuaje 饵块

Na moim ukochanym targu pojawił się stragan robiący świeże erkuaje! Można kupić podsuszone, do późniejszego wykorzystania w domu, albo poprosić o upieczenie i dosmaczenie przepysznymi sosami na miejscu:
Staram się nie przechodzić koło tego straganu - bo kiedy przechodzę obok, po prostu nie mogę się oprzeć i obżeram się najlepszym placuszkiem świata, wysmarowanym sosem fistaszkowo-słodkosojowym. Mniam! Więcej o erkuajach tutaj.

2020-10-23

Słońce też wschodzi 太阳照常升起

Wiem, jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie. Takie jak moje: Hemingway. Ale Hemingway jakoś wyjątkowo niewiele pisał o Chinach, więc nie. Tym razem mowa o filmie Jiang Wena, niezwykłego aktora i reżysera. Film jest z 2007 roku, czyli żadna nowość. Przegrał w Wenecji z... Ostrożnie, pożądanie. Czy słusznie? Nie wiem.
Ostrożnie, pożądanie jest spokojnie piękne, szczegółowe, skupione na życiu wewnętrzym bohaterów. Piękne, ciekawe, warte obejrzenia. Słońce... jest szalone. Magiczne. Pełne słów, których nie rozumiemy, niedopowiedzeń i nieprawdopodobieństw. Nielinearne, niespójne, nielogiczne. A jednak - piękne. Cały film siedziałam jak na szpilkach, czekając na następną scenę, zgadując (bez powodzenia) co będzie dalej i czekając na wyjaśnienie. Wyjaśnienia nie otrzymałam. Jiang Wen nie daje żadnej łatwej odpowiedzi. Jeśli więc chcecie błahej historii - wybierzcie coś innego. Ten film da Wam tylko niepokój i magię.
No i da Wam Yunnan. Wioskę z polami ryżowymi, a także mój ukochany kampus Uniwersytetu Yunnańskiego. I kawał świetnego aktorstwa. No i jeszcze muzykę genialnego Hisaishiego.

Tutaj znajdziecie dość szczegółowy opis fabuły.

2020-10-22

Trójnogi Kruk 三足烏

Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy z japonia-info.pl, czyli pod egidą Unii Azjatyckiej.

Trójnogi Kruk, również nazywany Czerwonym Krukiem (赤烏) lub Złotym Krukiem (金烏), to kruk, który mieszka na Słońcu i jest wysłannikiem Królowej Matki Zachodu 西王母. Ponieważ jest utożsamiany ze słońcem, nazwa Złoty Kruk może zastępować słowo "słońce". 

Według legendy dawniej było dziesięć słonecznych kruków. Mieszkały one na drzewie życia Fusang daleko za wschodnim morzem i kolejno towarzyszyły matce w przejażdżkach słonecznym rydwanem po niebie. Pewnego razu jednak zaszalały i poleciały wszystkie naraz, powodując upały i susze na ziemi. Wtedy dzielny łucznik Houyi zestrzelił dziewięć kruków/słońc i pozostawił tylko jednego, który został naszym słonecznym krukiem. Słoneczne kruki są zresztą bohaterami wielu legend. Opowiada się o słonecznych turniejach magicznych stworzeń, w których trójnożne kruki brały udział tylko pod warunkiem, że qiliny nie próbowały ich połknąć. To również one urządzają pochówek dla nabożnych synów. Jako stworzenia boskie, kruki mogą mieszkać w zabudowaniach świątynnych. Dawniej uważano, że kruki rozmnażają się w ten sposób, że jedzą w cieniu, a wtedy stają się ciężarne, po czym wypluwają swoje młode. Skoro kruk jest boski i słoneczny, jego krakanie uchodziło dawniej za dobry omen, zwłaszcza, gdy kruk krakał między 20.00 a 22.00. Po tej godzinie wszakże krakanie zapowiada już śmierć. Stopniowo zresztą krucze znaczenia podążyły raczej w stronę pecha i nieszczęścia, całkiem wbrew początkowym konotacjom.

oto trójnogi kruk ze starożytnego fresku

W literaturze słoneczny kruk jest przeciwieństwiem Nefrytowego Królika, który jest literackim synonimem księżyca. Stąd np. powiedzenie 乌飞兔走 - gdy kruk wzlatuje, królik odchodzi. 

Nasz kruk wywędrował zarówno do Japonii, jak i do Korei. Tutaj możecie poczytać o jego japońskiej wersji.

2020-10-20

jesień nad Szmaragdowym Jeziorem

Błękitne niebo, umierające lotosy, kwitnące róże... Jesienne spacery nad Szmaragdowym Jeziorem są czystą zmysłową przyjemnością. Oczywiście nie dzisiaj, bo znów leje jak z cebra, ale podobno za kilka dni znów ma się wypogodzić.