blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-07-25

koncert

Pewnego wieczoru bardzo podekscytowany ZB zadzwonił z pracy, by zapytać, czy wieczorem mam ochotę na koncert. Zawsze mam ochotę, ale jaki koncert? Uradowany ZB mówi, że jego dawny uczeń gra na saksie w zespole i że będzie można posłuchać tego zespołu podczas konkursu. Na ten właśnie konkurs, będący niejako przy okazji koncertem, wybraliśmy się w ostatnią sobotę. Cała impreza odbywała się w moim ukochanym Parku Wielkiego Widoku, zaopatrzonym w całkiem niezłą scenę. Przyszliśmy przed czasem, poszliśmy na spacer, a gdy wróciliśmy pod scenę, było tam głośno. Bardzo głośno nawet. W dodatku scena była wypełniona włochatymi, ubranymi na czarno i rzężącymi dużymi facetami.
Tak.
To był konkurs na najlepszy rockowy debiut, a poza konkursem wystąpiły trzy legendy rocka: Twarz (面孔樂隊)

Wigilia Pasożyta (寄生前夜樂隊) i Zwichrowana Maszyna (扭曲機器樂隊)

Gdy subtelne i delikatne dziewczę obok mnie zachwycało się chińskim growlem, ja nadal nie mogłam uwierzyć, że gdzieś po nich wystąpi jakikolwiek uczeń mojego męża. Chwilę potem jednak wyłonił się solidny saksofonista wraz z resztą zespołu, zagrali na rockowo Take Five i... na tym podkładzie ich... hmmm... wokalista (z braku lepszego słowa) zaczął rapować. Wszyscy instrumentaliści cudownie grali, a on tak spaskudził!! No dobra. Przynajmniej ZB miał z czego być dumny, bo saks był świetny. Po paru piosenkach następny uczestnik, tym razem yunnańska wersja Kapeli Ze Wsi Warszawa, rockująca tutejsze pieśni ludowe, z zadredowanym wokalistą.
Spociłam się, zniszczyłam obuwie, na drugi dzień bolał mnie kark od pogowania. Świetnie się bawiłam :)
Następnego dnia zaczęłam szukać po całym chińskim necie jakiegoś sensownego info o tym koncercie i wszystkich grupach. O grupach to jeszcze coś tam było, za to o koncercie - nic. A nie, przepraszam, było. Na stronce dla kunmińskich białasów. Bo przecież kogo poza białasami mógłby interesować rock...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.