blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2009-02-10

麥芽糖 cukier slodowy :)

To bylo cos, co mnie uzaleznilo od pierwszego sprobowania.
konsystencja i kolor smaru samochodowego, da sie zajadac paleczkami. Technika nabierania: wsadzasz paleczki do miski, nabierasz, a potem tak dlugo okrecasz, az przestanie kapac :) I do dzioba! Och, jakiez to pyszne... Nie takie slodkie jak miod, ale wystarczajaco slodkie, zeby po jednej miseczce zatykalo lakomczucha na pare godzin ;)
A jednoczesnie idiotycznie proste do zrobienia - tutaj, gdzie uprawiaja trzcine cukrowa.
Otoz: gotujemy sok z trzciny cukrowej tak dlugo, az osiagniemy cialo galaretowate (bo trudno je nazwac stalym). Dodajemy kielki pszeniczne/kielki slodowe i maczke ryzowa, gotujemy godzinke caly czas mieszajac, bo cholerstwo przywiera - i gotowe...
Smiali sie ze mnie, bo pytana, na co mialabym ochote, niezmiennie odpowiadalam, ze wlasnie to :) W zwiazku z czym dostalam sloik jako walowe ;) A jaka rewelacja, jak to na chlebie rozsmarowac!...
在男友老家那邊第一次吃了這種東西. 哇! 真是美食!
因為看得出來是我在那裡最喜歡的吃的, 他們送給我一罐... 可以跟麵包吃... 喔喔喔喔....

4 komentarze:

  1. E tam smar, meksykańska cajeta -http://coroimports.com/site/products.asp?prod_id=37
    Produkt, który jest moim uzależnieniem ;)
    A jedno i drugie to wygląd niemal karmelu, takiego jak do pierników się gotuje.
    Mmmmm! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pamietam ten smak, cukierkami mnie nakarmilas :)
    Ja wole cukier slodowy :D Ale to Twoje tez fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świnie... podzielcie się, co? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. od pol roku Cie zapraszam do Chin, jak Ci sie nie chce tylka ruszyc, to sama sobie jestes winna. Nie marudz :P

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.