blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-11-05

kłótnia

Sielanka z ZB czasem bywa zakłócana przez nagłe wybuchy złości. Oczywiście powody są zawsze idiotyczne i zawsze się z nich śmiejemy - ale dopiero parę godzin po kłótni. W trakcie zaś dajemy upust złości w teatralnych gestach: ja ciskam szczypiorkiem o podłogę, a ZB wali dłonią w łóżko. W ścianę też kiedyś walnął, ale potem nosił siniaka jakiś tydzień, więc zrezygnował.
W kwestii kłótni mam nad nim zdecydowaną przewagę - mogę go na przykład barwnie zwymyślać w kilku językach europejskich. Albo po prostu rzucić po polsku: "jesteś głupi!". Tak czy owak, nie zrozumie.
Taka była teoria. Ku mojemu najwyższemu zdumieniu, na inwektywę "głupi!" zareagował po chińsku: "tak, taki właśnie jestem. I co z tego?" - i to zupełnie na poważnie. Spojrzałam z zaskoczeniem, a on mówi, że tak, jest głupi. A nie, nie głupi, a gū​pì 孤僻 - brzmi podobnie, prawda? Ale "gupi" to po chińsku aspołeczny, ekscentryczny samotnik. Pytanie do wszystkich, którzy mieli szczęście ZB poznać osobiście: jak Wam się podoba idea ZB jako aspołecznego, ekscentrycznego samotnika? :) Dla niewtajemniczonych: ZB jest znany jako jedyny osobnik na świecie, który jest bardziej gadatliwy ode mnie...

5 komentarzy:

  1. :)
    Uwielbiam takie językowe potyczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, wolałabym być górą spokoju i kwiatem lotosu na tafli jeziora, ale nie zawsze wychodzi ;)

      Usuń
  2. Nie znam ZB ale uśmiechnęłam się czytając wpis :)
    Mnie, gdy opadną ręce też zdarza się rzucić "pocałuj mnie gdzieś" na przykład. To takie przydatne! Z jednej strony pozwala sobie ulżyć a z drugiej strony nie prowokuje zaognienia konfliktu :) Chyba, że ta druga osoba nas zaskoczy- tak jak ZB Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, możliwość rozładowania emocji jest bezcenna :)

      Usuń
  3. Od dzisiaj chcąc komuś nawymyślać będę mówić mu, że jest gupi :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.