blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2011-02-09

kawiarka 咖啡姑娘

Siostry i bratowe Malego Wnuka mnie uwielbiaja. Po pierwsze daltego, ze jestem sliczna. Po drugie dlatego, ze mam takie piekne krecone wlosy. Po trzecie dlatego, ze zawsze niose pogodny usmiech na ustach... no, z wyjatkiem chwil, kiedy pogodny usmiech zmienia sie w malo wdzieczne, acz rownie pogodne rzenie. Po czwarte dlatego, ze z pasja probuje sie nauczyc niemozliwej do wymowienia gloski Đ. Po piate dlatego, ze obojetnie, czym mnie karmia, zawsze mowie, ze bardzo smaczne, a jak probuja wmusic wiecej, klepie sie z zalem po brzuchu i mowie ao dai (to nazwa tradycyjnego stroju wietamskiego, ktory tu sobie uszylam, tak, wrzuce fotki, jak tylko mi je Maly Wnuk przetransportuje na moj komputer) ~ to taki zarcik, zwiazany z tym, ze stroj ten jest mocno obcisly od pasa w gore i niestety trzeba dbac o linie, zeby moc w nim wystapic. Kiedy mowie ao dai, wszyscy rozumieja, ze nie moge zjesc nastepnej miski czegos pysznego, bo sie nie zmieszcze w moj ukochany stroj... Kochaja mnie tez za to, ze umiem sie z nimi dogadac, choc nie znam jezyka (jak to nie znam? Umiem nawet zazartowac! Patrz anegdotka wyzej... ;)), bo WSZYSTKO potrafie zagrac cialem. 
Ale najbardziej kochaja mnie za to, ze jestem zawsze pod reka, gdy trzeba pomoc, na przyklad w poroznoszeniu kawy robotnikom budujacym dom (bajdelejem: kiedy przyjechalam, mieszkali jeszcze w starym domu, a z nowego to tylko fundamenty staly. Teraz mieszkaja w nowym, a w starym sie bawia dzieci i grasuja kury ^.^). 
W zwiazku z ta miloscia wszyscy pytaja, czy nie zechacialabym zostac synowa Glowy Rodu. A ja oczy skrywam skromnie pod rzesami... A Glowa Rodu sie smieje i mowi, ze gdyby nie moja biala skora, to nigdy by nie uwierzyla, ze jestem Europejka :D
PS. W ramach zaciesniania sympatii europejsko-wietnamskiej Glowa Rodu zrobila dla mnie calkiem europejska jajecznice :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.