blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-10-25

婚誓 przysięga małżeńska

Piosenki o takim tytule nauczyłam się właśnie na lekcji śpiewu chińskiego.
Piosenka została napisana w 1957 roku na potrzeby filmu Pieśni miłosne na lusheng (蘆笙戀歌). Wedle tradycji mniejszości Lahu, miłość wyznaje się za pomocą instrumentu dętego o dźwięcznej nazwie lusheng (wygląda trochę jak fletnia pana, a trochę jak chiński sheng). Film jest oczywiście historią miłosną, a pieśni pojawiające się w trakcie to pieśni o miłości. Jedną z nich jest właśnie nasza przysięga. Jest to piękny duet, którego tekst przedstawia się tak:

女:
阿哥阿妹的情意长
好象那流水日夜响
流水也会有时尽
阿哥永远在我身旁

男:
阿哥阿妹的情意深
好象那芭蕉一条根
阿哥好比芭蕉叶
阿妹就是芭蕉心

男女:
燕子双双飞上天
我和阿哥(妹)打秋千
秋千荡到晴空里
好象燕子云里

男:
穿弩弓没弦难射箭
阿妹好比弩上的弦
女:
世上最甜的要数蜜
阿哥心比蜜还甜

男女:
鲜花开放蜜蜂来
鲜花蜜蜂分不开
蜜蜂生来就恋鲜花
鲜花为着蜜蜂开

Miłość kochanków jest wieczna jak woda.
Jednak strumień może wyschnąć,
a mój miły zawsze będzie przy mnie.

Miłość kochanków jest głęboka
Sięga tak głęboko jak korzeń bananowca
Kochanek jest liściem,
a kochanka sercem banana.

Jaskółki latają zawsze parami
Kochankowie wspólnie się huśtają
Huśtawka zaś wzlatuje do nieba,
tak jak jaskółki latają w chmurach.

Łuk bez cięciwy nie wypuszcza strzał.
Ma luba jest mą cięciwą.
Miód jest najsłodszą rzeczą na ziemi
a jednak serce mojego lubego słodsze jest niźli miód.

Kwiaty otwierają kielichy dla pszczół,
nie da się ich od pszczół oddzielić.
Pszczoły rodzą się, by kochać kwiaty,
a kwiaty istnieją, by się otwierać dla pszczół.

To tak w przybliżeniu, nie mam chwilowo czasu na bardziej literackie tłumaczenia, chciałam tylko, żebyście wiedzieli, o czym śpiewa ta para:

Wiecie... Kocham tę pieśń. Po pierwsze: wyznanie miłości nie wprost. Po drugie: ta melodia jest piękna. Choć została napisana na potrzeby filmu, wykorzystuje autentyczne zwroty melodyczne ludu Lahu. Po trzecie: uwielbiam duety. Co z tego, że to kicz? Miłość jest kiczowata! Po czwarte: idealnie pasuje do mojej skali ;)
A dla Was - bonus. Czyli film :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.