2008-10-07
Mekong 澜沧江
:) Bylam nad Mekongiem :) 

A tak mnie opalilo slonce w tych moich ukochanych tropikach :)
Powrot do Kunmingu byl niemilym szokiem. Z trzydziestu kilku stopni zmiana na jakies pietnascie czy cos kolo tego - bo przyjechalismy bladym switem, o szostej... Nadal sie nie moge przyzwyczaic do tego, ze trzeba suszyc wlosy przed wyjsciem i ze krotkie spodenki to nie jest dobry pomysl...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ach jak ci zazdrosze...
OdpowiedzUsuńte przedmioty na studiacj masz w paszcze po prostu, sama przyjemnosc w porownaniu z tym co u nas sie przerabia...
dziw, dziw... to oni tam tak krzywo nie patrza na niemalze gola wajgurenke???
sirh
A co sie u Was przerabia? Jestem ciekawa, jak to wyglada na innych uniwerkach...
OdpowiedzUsuńA co do patrzenia krzywo - staralam sie nie wlazic polnaga do swiatyn itp. i nikt nie mial nic przeciwko. Tylko czasami budzilysmy niezdrowa fascynacje u nastolatkow plci przeciwnej :D
a, niedokladnie sie wyrazilam
OdpowiedzUsuńmowilam o studiach ogolnie, ze w kraju to takie niemile, skostniale...
a na takie studia jak tam, to sama przyjemnosc :)
ja dopiero na 3 roku studiow bylam zadowolona z kierunku kiedy sie zaczely przedmioty specjalizacji, a wczesniej to bys nie uwierzyla, ze to biologia :P
lzej juz ma pierwszy lepszy mat-fiz :P
sirh