blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-10-24

suszone ryby

Jedną z najsłynniejszych przekąsek z rejonu Dali, jadaną zwłaszcza w wioskach i miasteczkach niedaleko Jeziora Erhai, są suszone, a później smażone w głębokim oleju maleńkie rybki. Przekąska jest faktycznie przepyszna, świetna na zagrychę. Jednak kiedy zobaczyłam, jak się te rybki suszy:
zdecydowałam, że raczej zrezygnuję z tej przekąski.
Swoją drogą - to ciekawe. Dopiero patrząc na te ryby, przypomniałam sobie, że już kiedyś coś takiego widziałam, na Tajwanie, a konkretnie - na wyspach: Orchidei i Zielonej. Tam jednak ryby były suszone nie na ulicach, a na promenadach przy wybrzeżu - co trochę może poprawia sytuację. Wtedy w ogóle nie wpadło mi do głowy, żeby te małe rybki jeść - były przyprawione tak ostro, że aż oczy łzawiły podczas wąchania.
Jakimś cudem dziesięć lat później jem prawie wszystko, nawet jeśli jest przyprawione w standardzie yunnańskim, a nie polskim. Choć twardsi zawodnicy naśmiewają się ze mnie, że i tak mam podniebienie wydelikacone, jak u niemowlaka...

3 komentarze:

  1. Drogi Tajfunie ,orientujesz się może czy "Sen czerwonego pawilonu został wydany w języku polski? Pozdrawiam Noneczka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardziej niz suszone, te rybki sa wedzone w smogu ;-)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.