blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2014-10-04

Wyspa Potalaka 普陀岛

Czy słyszeliście kiedyś o górze Potalaka? Zgodnie z mitologią buddyjską, jest to schronienie Awalokiteśwary, które ponoć znajduje się na morzach, oblewających Indie od południa.
Kiedy buddyzm przywędrował do Chin, z Potalaka zrobiło się Putuo, a Awalokiteśwara zmienił się w Widzącą Dźwięki boginię miłosierdzia Guanyin, ale legenda została - z tym, że Putuo przemieściło się do Chin. I jeszcze zwielokrotniło. Stąd Góra Putuo w Zhejiangu, dystrykt Putuo w Shanghaju, a także liczne świątynie Putuo, jak choćby ta w Chengde czy w Xiamenie. Yunnan nie mógł być gorszy - więc i na Jeziorze Erhai pojawiła się Wyspa Potalaka - Putuo Dao. Tutejsza legenda głosi, że gdy Guanyin stwarzała brzeg, na którym zbudowano później Dali, upuściła morską pieczęć - i tak powstała wysepka, "pieczętująca" wiatr i fale, kontrolująca poczynania smoków i innych kreatur, tak, by rybacy mogli bezpiecznie wypływać na morze (Erhai znaczy dosłownie "Morze Er"). Wdzięczni rybacy postawili dla Guanyin na wyspie pawilon, w którym bogini mogła doskonalić charakter i medytować.
Wysepka jest maleńka, wapienna i kształtem faktycznie zbliżona do pieczęci. Pierwszy pawilon powstał mniej więcej za czasów dynastii Ming; wtedy też stworzono posąg Guanyin, który tam "zamieszkał". Mało kto jednak płynie tam, by odwiedzić Guanyin. Płynie się tam bladym świtem po to, żeby ujrzeć, jak Erhai łączy się z Błękitnymi Górami i jak słońce powoli rozświetla mgłę. To jeden z Ośmiu Widoków Erhai, opisany w przewodnikach i sławiony przez żądnych zarobku tubylców.
My dojechaliśmy w pobliże wyspy po południu. Właściwie mogliśmy podpłynąć łódeczką, ale piękny widok z Erhai na góry już mieliśmy dnia poprzedniego. Więc tylko nacieszyliśmy się pocztówkową wysepką
i ruszyliśmy dalej...

2 komentarze:

  1. Anonimowy6/10/14 20:42

    Widoczek ładny.Te chmury wyglądają jak ośnieżone szczyty gór :). Ciekawe czy to Jezioro Er Hai też dotknie taka susza że aż wyschnie do dna i czy turystyka na tym nie ucierpi.Ile was to pływanie łódeczką i nocleg kosztowało? Poza sezonem pewnie jest taniej.Czy zamykają interes aż do następnego Sezonu? W internecie wyczytałem o jeziorze Poyang Hu. Są zdjęcia gdzie wyschnięte dno przypomina popękaną pustynie.Częściowo naukowcy obwiniają globalne ocieplenie a częściowo Tamę Trzech Przełomów która zatrzymuje wodę w Porze Suchej. W Chinach w ogóle wiele jezior wysycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łódką po jeziorze można przepłynąć za kilkadziesiąt yuanów; na bliższym dystansie - za kilkanaście yuanów. Najtańsze noclegi to też kwestia 100 yuanów od pokoju; my płaciliśmy prawie dwa razy więcej za luksus ciepłej wody 24h/dobę. W Dali tak naprawdę sezon jest cały czas - jeśli stwierdzimy, że sezon jest wtedy, kiedy przyjeżdżają turyści. Ceny od listopada do marca spadają naprawdę nieznacznie.

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.