blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-10-06

Nominacja do Liebster Blog Award

Zostałam wyłańcuszkowana przez Anię z Marche. Dziękuję!
Ale ossssochozii?
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.
Oto pytania, które postawiła nam Ania:
1. WordPress czy blogspot, czy inny format?
Cokolwiek, byle się wygodnie pisało. Nie lubię przeprowadzek, więc mimo problemów z chińską cenzurą, od wielu lat blogspot - ale nie dlatego, że jest lepszy, tylko dlatego, że najpierw trafiłam właśnie tam.
2. Gotujesz czy kupujesz gotowe?
Gotuję. A potem znowu gotuję. A potem znowu. I piekę. I łażę po targu. I szukam przepisów. I znowu gotuję... A jednak są dania/półprodukty, które chętniej kupuję, niż robię. Nie umiem upiec skóry wieprzowej tak, żeby przypominała czipsy, nienawidzę sama mielić mięsa, kupuję gotowe "skórki" do pierogów, bo nie umiem zrobić ciasta na dwadzieścia pierogów...
3. Wolisz pudełko czekoladek, czy porcję lasagni?
Czy koniecznie muszę wybierać? :D
4. Czy masz dylemat jak często pisać i o czym?
Mam ponad 150 wstępnych szkiców do postów. Lubię pisać, bo jednocześnie się uczę - a to sprawdzę coś w słowniku, a to trafię na coś w necie, a to zanotuję zasłyszaną historię, żeby nie umknęła z pamięci... A przecież piszę też listy, pamiętnik (tak! I wcale nie uważam, że jestem na to za stara!), bardzo kiepską poezję... Pisaniem porządkuję głowę i serce.
5. Wolisz psy czy koty?
Wolę ludzi. Nie mają sierści. A nawet jeśli mają, to akurat na tę ludzką nie jestem uczulona.
6. Jaki rodzaj wakacji preferujesz: aktywny czy bierny?
Lubię tzw. aktywność kontrolowaną, tzn. chcę być tak zmęczona, żeby łatwo było zasnąć, ale tak wypoczęta, żeby z uśmiechem witać nowy dzień. Nie lubię się spieszyć, lubię czytać i słuchać muzyki w spokoju - ale dla mnie ani czytanie, ani słuchanie nie są w żadnym razie wypoczynkiem biernym! Przecież to właśnie mnie natchnie do dalszego działania!
7. Śpisz w skarpetkach?
Nienawidzę spać w skarpetkach. W ogóle, najchętniej śpię nago. Mam jednak jeden zasadniczy problem - mieszkam w Kunmingu, a tu w większości mieszkań nie ma ogrzewania. Nie ma i już - bo ponoć Kunming to "Miasto Wiecznej Wiosny". Jeśli Wam się ta nazwa podoba, to sobie przypomnijcie majowe przymrozki czy śnieg na Wielkanoc. Kunming zimą nie jest ciepły - i wtedy zakładam wszystko, co mam pod ręką, żeby nocą nie zamarznąć. Skarpetki też.
8. Czego zazdrościsz innym blogom?
Nie zazdroszczę. Podziwiam te, które są ciekawie napisane i te, na których można znaleźć piękne zdjęcia. O ile pisać jako-tako potrafię, o tyle cykać pięknych fotek się nigdy nie nauczę...
9. Jaki zawód chciałabyś wykonywać?
Chciałabym otworzyć własną maleńką herbaciarnię, do której wracałoby się nie tylko po to, żeby kupić kolejną paczkę herbaty, ale by przyrządzić wspólnie boski napar i rozmawiać do białego rana, sącząc nektar z maleńkich czareczek.
10. Twoje plany na następne dwa lata?
Nie na dwa - na wszystkie! Być szczęśliwą - tak samo, jak teraz.
11. Moje guru to…
Nie mam guru. Ale podziwiam na przykład Glenna Goulda - gdy gra Bacha, Jana Garbarka - za zmieszczenie nieskończoności w saksofonie, Yasmin Levy - za nadanie nowej głębi melancholii... Długo by wymieniać.

Zgodnie z regułami gry, powinnam teraz nominować 11 osób i zadać im pytania. Och, jest znacznie, znacznie więcej ludzi, którym chętnie zadałabym sporo pytań! Jest Hongkongijka, jest Ania w Azji, jest Asia w Indiach, jest Kura z Singapuru, jest zerkająca skośnym okiem Kasia i oczywiście Cudzoziemka w Szangraju... Szkopuł w tym, że każdej z nich chciałabym zadać zupełnie inne pytania. Tylko jedno jest wspólne: dlaczego właśnie blog? Dlaczego nie pamiętnik, nie zamknięte mejle tylko do przyjaciół, dlaczego publicznie, w sieci? Kiedy i dlaczego narodziło się w Was przekonanie, że właśnie tak chcecie się dzielić życiem, przygodami, podróżami? Skoro tylko jedno pytanie zamiast tych jedenastu, proszę o długie odpowiedzi, powyżej dziesięciu zdań.

2 komentarze:

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.