blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-09-08

Kurze łapki z Chuxiongu 楚雄滷雞腳

Chuxiong 楚雄, poza tym, że jest ślicznym miasteczkiem, znanym z yijskiej kultury, jest też stolicą dziwacznych w europejskim mniemaniu przekąsek. Wśród nich królują kurze łapki. Są naprawdę znane - do tego stopnia, że istnieje nawet kulinarna strona internetowa o tym, jak przyrządzić różnorakie chuxiongskie łapki.
My takie łapki możemy kupić w zasadzie wszędzie. Jeśli jednak Wy tęsknicie za takim smakiem, serdecznie polecam poniższy przepis.
Najpierw trzeba przygotować wywar/bejcę.

Składniki:
1)pieprz syczuański, goździki, lukrecja chińska, cynamon, koper włoski, kardamon
2)imbir w plasterkach, czosnek, papryka, sos sojowy, cukier, alkohol, sól
Przygotowanie:
1) Składniki z drugiej grupy obsmażyć na dużym ogniu aż zapachną.
2) Dodać do nich składniki z grupy pierwszej, wlać tyle wody, żeby na długo starczyło, zagotować, a potem gotować na wolnym ogniu przez dwie-trzy godziny.
Kiedy już wywar/bejca jest gotowy, można przystąpić do przyrządzania kurzych łapek.

Składniki:
*8 kurzych łapek
*wywar/bejca
*kapka oleju sezamowego
Wykonanie:
1) Łapki dokładnie umyć, obciąć paznokcie, a jeśli trzeba - zdjąć z łapek błonkę (nie zawsze jest, to przezroczysta warstwa na skórze).
2) Do garnka z wywarem/bejcą wsadzić kurze łapki i gotować na małym ogniu do miękkości.
To tak naprawdę wystarczy, ale gdy mój mąż gotuje cokolwiek w takim wywarze/bejcy, zazwyczaj po ugotowaniu zostawia dany produkt (łapki, wątróbki drobiowe bądź wieprzowe, flaczki, jajka, tofu etc.) na noc albo i na dwie noce w tym sosie. Kiedy smaki się przegryzą, jest to absolutne niebo w gębie. Tuż przed podaniem można pokropić olejem sezamowym.
Jeśli nie przepadacie za łapkami, podrobami czy tofu, najlepszym sposobem na wypróbowanie naszego wywaru jest ugotowanie w nim jajek. Obiecuję: zakochacie się :)
PS. Nie podaję, ile czego trzeba. Zazwyczaj przyprawy są dodane w równych proporcjach. Te co bardziej egzotyczne można zastąpić proszkiem pięciu smaków - my też tak robimy, jeśli nam się spieszy. Wiwat lenistwo! :)

5 komentarzy:

  1. Hmm, te kurze łapki w jamajskiej tradycji kulinarnej (popularna jest zupa z kurzych łapek) to pewnie wpływy chińskie. Na Jamajce mieszają się wpływy europejskie z tymi z Chin i Indii.

    Bardzo u Ciebie ciekawie, pozwolę sobie wpadać 'na herbatkę'.

    OdpowiedzUsuń
  2. o, nie wiedziałam, ze na Jamajce są wpływy chińskie!
    A "na herbatkę" oczywiście zapraszam serdecznie. Chętnie również odpowiem na ewentualne pytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A Co do tych kurzych łapek? Jakie warzywa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas się takie łapki jada pod piwko albo i coś mocniejszego, nie z warzywami jak danie obiadowe :) Ale oczywiście można kombinować po swojemu.

      Usuń
  4. a wiec kolagen.. hinczyki wiedza jak dbac o stawy ;]

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.