blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-12-17

i znowu sesja... 考試的季節快來了

Egzaminy na poczatku stycznia. Grrr... Ale jakos na luzie tym razem do tego podchodze - przede wszystkim dlatego, ze te poprzednie jakos mi poszly, wiec nie ma co sie stresowac... Poza tym dzis moja ukochana pani Wang (od gramatyki i slowek) powiedziala, ze moje wypracowania sa bardzo ciekawe i ze uzywam dobrego slownictwa, i ze moj sposob myslenia jest bardzo oryginalny... W Chinach to wlasciwie nie jest komplement, ale ja sie i tak ucieszylam. Dotarlam wreszcie do punktu, w ktorym zaczynam umiec wyrazac to, co naprawde mysle, a nie to, czego mnie nauczyli :D Napisanie wypracowania na 400 slow (ktora to ilosc jest standardem na HSK mojego poziomu) to kwestia pol godziny, juz nawet nie pisze na brudno. Zdarzaja sie wpadki, typu zmiana 概 na 該, bo pinyin podobny ;) ale w zasadzie daje rade. Poza tym umiem juz robic to, co robilam notorycznie na lekcjach jezyka polskiego. Zaczynalam pisac na temat, a potem sprytnie sie od niego wykrecalam :) Zupelnie niepostrzezenie, wiec polonistka nigdy nie dala mi lufy za odejscie od tematu :D Teraz robie to samo. Ale tez mam dobry powod - tematy wypracowan sa o kant tej czesci ciala, co raczej nie ma kantow, roztrzasc :D O niepelnosprawnych. O nieuleczalnych chorobach. O loterii. O tym, co trzeba robic, zeby zyc dlugo i szczesliwie. No po prostu zenua :D Wiec na przyklad jako nieuleczalna chorobe wybralam milosc... Opisalam rozne objawy, z motylkami w brzuchu wlacznie :D Nauczycielka sie smiala serdecznie i obiecala, ze mi w koncu tego chinskiego meza poszuka :D
Z okazji zblizajacych sie egzaminow obcieli nam kursy nadobowiazkowe. Ostatnia kaligrafia, ostatnie taichi, ostatnia fletogruszka, ostatnie spiewy ludowe... Buuuu.... Niektore kursy pojawia sie na pewno w przyszlym semestrze - np. kaligrafia. Ale fletogruszki i spiewu na pewno nie bedzie. I co ja biedna zrobie???!!! Bede miala od cholery wolnego czasu, a poniewaz, jak wiadomo, jestem niesmiala i zamknieta w sobie, na pewno zanudze sie na smierc.... :D
一月份就要考試. 我應該緊張, 但是嘛... 王老師說我的文章還不錯, 她說: "語句通順. 寫得文字較通順. 富有想像力". :D 我很滿意, 我終於能夠表明我想說出的意思 :) 那... 雖然我的語法常常錯, 雖然很多生詞我都記不住, 但是還是有進步... 因此我不怕考試. :)
因為快要考試, 所以我們的選修課已經結束了. 太極拳呀, 書法呀, 音樂課呀, 葫蘆絲課呀... 都沒有啦... 難過啊... 我喜歡上這樣的課. 而且下個學期不一定全部都可以繼續學習. 比如說, 葫蘆絲老師要到北京讀書. 音樂課呢... 因為只有三個學生上這些課, 所以音樂課大概會被切除... 下個學期我怎麼辦呢? 有空不是好事情, 誰都知道我是個內向的人, 一定找不到朋友, 如果不能上課就無聊死了... 是不是? :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.