blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-11-07

smażony ryż z warzywami

Pierwszy raz jadłam smażony ryż na Tajwanie. Nie: ryż podsmażony na patelni, bo został z wczoraj i trzeba coś z nim zrobić, tylko danie, pyszne, sycące i popełnione z pełną premedytacją. Mój Tato do dziś na smażony ryż mówi po tajwańsku "całfan" zamiast w poprawnym mandaryńskim "chaofan".
Ja mówię poprawnie, a mój smażony ryż jest kompromisem: smażę go dlatego, że został z wczoraj ryż, ale staram się, żeby skończył jako sycące, samodzielne danie :)

Składniki:
*wczorajszy ryż. Dowolny, byle zimny, ale oczywiście najlepiej - smaczny.
*mała cebula pokrojona w wiórki
*rozdziabany czosnek
*poplasterkowane ze dwie pieczarki
*pół marchewki w słupki/wiórki
*resztka papryki, która nie zmieściła się na porannych kanapkach - pokrojona
*pieprz, sól, ewentualnie jakieś suszone zioła albo aromatyczny bulion

Wykonanie:
  1. Obsmażamy czosnek i cebulę na małym ogniu.
  2. Dodajemy pieczarki i smażymy, aż zapachną i puszczą wodę.
  3. Dodajemy resztę warzyw, obsmażamy.
  4. Dodajemy ryż i mieszamy kopyścią tak długo, aż każde ziarenko będzie osobno, a ryż będzie dokładnie wymieszany z warzywami. W międzyczasie dodajemy przyprawy. Jeśli ryż zaczyna przywierać, dodajemy trochę bulionu albo wody - tylko tyle, żeby przestało przywierać.
  5. Smażymy na wolnym ogniu aż ryż będzie gorący i pachnący.

14 komentarzy:

  1. Kochana NW,
    a to smażenie odbywa się bez żadnego tłuszczu ?
    TC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie na beztłuszczowej patelni można bez tłuszczu :) My smażymy w woku, więc tłuszcz musi być; tak bardzo kojarzy mi się "smażenie=tłuszcz", że nie napisałam. Ale oczywiście, jak obsmażamy, to jednak na tłuszczu ;)

      Usuń
  2. Ciekawa jestem jakiego tłuszczu używa się w chińskiej kuchni? Lubię takie proste, szybkie w wykonaniu przepisy.
    Ryż ma taką dziwną właściwość, że zawsze ugotuje się go za dużo. Teraz będę wiedziała co zrobić z nadwyżką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zależności od regionu, zamożności i indywidualnych preferencji, mogą to być: czysty smalec, olej rzepakowy, słonecznikowy, arachidowy itd. Yunnan słynie z rzepaku, więc tutaj bodaj najczęściej używa się oleju rzepakowego.

      Usuń
  3. Przepis wpisuję do zeszyciku,bo nie dość,że nowość,to jeszcze łatwa w wykonaniu.
    Na Pani bloga trafiłam całkiem przypadkowo poszukując informacji o roślinach.Cieszę się jednak z tego.Minie trochę czasu,nim przejrzę wszystkie wpisy,mam nadzieję,że coś ciekawego wypatrzę jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie, mam nadzieję, że się Pani spodoba. Na dole bloga są zakładki; w zakładce "flora" są wieści o niektórych roślinach, a w zakładce "żarcie" - o roślinach jadalnych i o innych przysmakach.

      Usuń
  4. Twój ryż z masełkiem i sosem sojowym jadamy już regularnie! Następnym razem zrobie ten smażony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć :) My też się objadamy tym z masłem :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zanabyłam ostatnio ryż czerwony. Nie żeby pojawił się w naszych sklepach, mam go dzięki moim Chinkom, które wyszperały w necie. Słyszałam jednak, że jest w Opolu sklep orientalny z azjatycką żywnością - wiem, pojęcie bardzo ogólne, niemniej jednak zajrzę tam i zobaczę co mają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dobrego o tym sklepie słyszałam :) O ryżu czerwonym też już pisałam: http://baixiaotai.blogspot.com/2015/06/czerwony-ryz-drozdzowy.html

      Usuń
  7. Anonimowy7/11/16 15:15

    Też to robię. Nie wiedzialam ze w mojej kuchni zagoscila taiska potrawa.

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.