blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2017-05-02

merynos a dialekt kunmiński

A jednak różnice kulturowe istnieją. Można się zorientować wtedy, kiedy dla kunmińskiego męża pierwszym skojarzeniem do 美利奴羊 měi​lì​nú​yáng (merynosów) jest 哈利路亚 hā​lì​lù​yà (alleluja). Po prostu: dla niego sylaby "nu" i "lu" niczym się nie różnią, a nosowe "ng" nie istnieje...

4 komentarze:

  1. Powiedz proszę, mąż z rodzinam rozmawia w dialekcie? Jeżeli tak to rozumiesz ich dialekt? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko z rodziną! Z przyjaciółmi, w sklepie, przez telefon - wszędzie mówi po kunmińsku. Rozumiem coraz lepiej, chociaż mówić nie potrafię :)

      Usuń
    2. Mój mąż tez rozmawia z mama w syczuańskim dialekcie. Niby podobny ale jak mówią szybko to cieżko mi coś zrozumieć. Ale zabawne jest wyłapywanie zrozumiałych słów, zdań :)))

      Usuń
    3. mnie najłatwiej poszło wychwycenie soczystych przekleństw :D

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.