blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-07-26

nasionka głupka 傻子瓜子

Taką wdzięczną, acz nie do końca przetłumaczalną nazwą ochrzczony jest poniższy sklepik:
Sprzedawane są tam pestki dyni i arbuza, słonecznik świeży i prażony w wielu smakach i cała masa innych smakowitości. Z tym właśnie wiąże się nieprzetłumaczalność nazwy: o ile mi wiadomo, w języku polskim nie istnieje nazwa zbiorcza obejmująca wybór pestek dyniowatych i słonecznikowych. Po chińsku wabią się one guazi 瓜子 czyli pestki dyni, ale obejmują w zasadzie wszystko, co trzeba wydobyć z łuski przed spożyciem.
Do spożycia są przygotowywane w różny sposób: mogą być gotowane, prażone, albo po prostu suszone na słońcu. Można je solić, pieprzyć, a także dodawać paprykę, pieprz syczuański, przyprawę pięciu smaków, cynamon itp.
Niestety, ja ich prawie nie jadam. Okazało się, że są za gorące dla mojego organizmu i zawsze po nich kaszlę. Niech to licho...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.