blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-11-01

Chryzantemy IV

Ja wiem, że jestem nudna z tymi chryzantemami. Ale - piękno jest mi potrzebne jak powietrze. A poza tym nie mogę przecież w kółko robić zdjęć tylko Joasi ;) Wesołych Wszystkich Świętych!

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam chryzantemy i strasznie mi szkoda, że u nas zostały sprowadzone do roli kwiatów cmentarnianych, przez co przykro się kojarzą. Niesamowita jest ta pomarańczowa z długimi płatkami, jak wielki pająk albo ośmiornica, takiej odmiany nie znałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ośmiornica jest cool, ale ta bordo też jest niezła :D Uwielbiam wszystkie!

      Usuń
  2. Anonimowy2/11/16 17:40

    Wesolych Wszystkich Swietych to jakos brzmi dziwnie po polsku ,chyba "Wielkie Chiny"troche wyobcowuja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przytyk o tyle nietrafiony, że ze względu na to, że Wszystkich Świętych to radosne święto - dla przypomnienia: ku czci tych, którym udało się osiągnąć zbawienie i trafić do nieba! - składam takie życzenia wszystkim od wczesnej podstawówki, kiedy o Chinach jeszcze ani mi się nie śniło...

      Usuń
  3. Masz to z chryzantemami,co ja z jedzeniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z jedzeniem mam też :) Ale swego czasu czytelnicy się skarżyli, że blog z kulturowego zmienił się w kulinarny...

      Usuń
    2. Ooo nie, im więcej jedzenia tym lepiej. :) jak można się skarżyć na jedzenie? do piachu z nimi :D

      Usuń
    3. No widzisz, kiedyś też tego nie rozumiałam. Ale - my mieszkamy w Azji, gdzie jest kulinarne niebo, a oni, biedacy, w Polsce, gdzie ani ulicznego żarcia, ani robaków, ani nawet sensownego smażonego makaronu, że o owocach morza nawet nie wspomnę...

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.