blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2020-06-15

五树六花 pięć drzew i sześć kwiatów

Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy z japonia-info.pl czyli w ramach Unii Azjatyckiej.

Kiedy zwiedzałam Tropikalny Ogród Botaniczny w Jinghongu, najwięcej czasu spędziłam w części buddyjskiej, to znaczy prezentującej rośliny ważne dla buddystów. W języku chińskim nazywa się je zbiorczo pięcioma drzewami i sześcioma kwiatami.
Dziś opowiem Wam właśnie o nich.


Pięć drzew
  • Palma pierwszeństwa trafia do figowca pagodowego 菩提树 pútíshù, który jest świętym drzewem buddyzmu. Podobno słynne Drzewo Bodhi, pod którym Budda osiągnął oświecenie, należało do tego właśnie gatunku. Odtąd figowiec pagodowy nazywany jest drzewem oświecenia; jego łacińska nazwa podkreśla znaczenie religijne tej rośliny (Ficus religiosa).
  • Następny jest figowiec wysoki (Ficus altissima) 高榕 gāo​róng. Jest to figowiec-epifit, czyli figowcowa jemioła: wyrasta na jakimś innym drzewie, a dopiero potem powoli wypuszcza korzenie. Po jakimś czasie dochodzą ode do ziemi, a figowiec może zacząć się sam żywić, jednak zazwyczaj zdążył już zabić drzewo, na którym się zagnieździł. Tak samo potrafi się zagnieździć w skałach a nawet w miejscach wybranych i przysposobionych przez człowieka. Przez Dajów jest uważany za "drzewo z duszą", ponieważ zazwyczaj jest miejscem odpoczynku licznego ptactwa. Dzieje się tak dlatego, że bardzo obficie kwitnie i owocuje.
  • Trzeci jest wachlarzowiec właściwy 贝叶棕 bèi​yè​zōng, na którym zapisywano sutry buddyjskie - Corypha umbraculifera. Dajowie i inne tutejsze ludy używały liści wachlarzowca do zapisywania nie tylko sutr, ale jednak najsilniej jest wachlarzowiec związany z buddyzmem. Zgodnie z tutejszymi legendami tylko osoba o czystym sercu mogła zasadzić wachlarzowiec i doczekać jego wyrośnięcia.
  • Czwarta jest areka katechu czyli po prostu palma betelowa 槟榔 bīng​lang - Areca catechu. Nie tylko jest piękna, ale również dostarcza tak lubianego przez Dajów i inne ludy Azji Południowo-Wschodniej betelu. Betel jest zaś nie tylko używką, ale i lekarstwem przeciwbiegunkowym i odrobaczającym.
  • Ostatnie drzewo to winodań wachlarzowata Borassus flabellifer 糖棕 tángzōng czyli palma cukrowa. Po nacięciu kwiatostanów puszczają one sok, który spływa po nożu do pojemników; jest on niezmiernie słodki. Ponieważ kwiatostany to ogromne "bazie", z jednego można napełnić słodkim sokiem ładnych kilka słoików. Zaś piękne, wiecznie zielone liście wspaniale chronią przed palącym południowym słońcem.
Sześć kwiatów
  • Po pierwsze i najważniejsze: kwiaty lotosu 荷花 hé​huā​ lub 莲花 lián​huā. Są najpiękniejszym symbolem czystości buddyjskiej - lotos wyrasta z błota, lecz to błoto zostaje pod nim, jakby nie miało z nim nic wspólnego, a sam kwiat jest piękny i czysty. Jest nie tylko jednym z buddyjskich sześciu kwiatów, ale i chińskich Dziesięciu Słynnych Kwiatów 十大名花.
  • Druga jest krynka azjatycka, roślina silnie trująca (albo lecznicza), po chińsku zwana Orchideą Bodhisattwy Mądrości 文殊兰 Wén​shū​lán. Ma przepiękne białe, cudnie pachnące kwiaty, które ofiarowuje się Buddzie, jednak nie tylko z tego powodu trafiła na listę.
  • Trzeci kwiat to wianecznik złocisty, po chińsku zwany kwiatem kurkumowym/kwiatem żółtego imbiru 黄姜花 huáng​jiānghuā. Kwitnie aż do późnej jesieni. Najważniejsze jednak są nie same kwiaty, aromatyczne i długo zachowujące świeżość - nawet po zerwaniu - a to, że po pierwsze jest rośliną leczniczą - z łodyg otrzymuje się lekarstwo przeciwkaszlowe - a po drugie jej korzenie używane są do farbowania buddyjskich szat. Potrafi urosnąć na prawie dwa metry!
  • Czwartym jest przepiękna plumeria - to niby też drzewo, ale święte są tylko same kwiaty. Po chińsku zwą się śmiesznie: kwiatami jak jajko (bo jest "żółtko", "białko" i jajowaty kształt płatków) 鸡蛋花 jīdànhuā. Oczywiście, to nazwa nieoficjalna. Źródło lateksu, a także jednego z najpiękniejszych nocnych zapachów świata.
  • Piąty to magnolia champaca (ćampaka), czyli kolejne drzewo, tym razem o pięknych pomarańczowych kwiatach. W Chinach zwie się ją "birmańską wończą" 缅桂花 Miǎn​guì​huā. Jej zapach można poczuć nawet kilkadziesiąt metrów dalej! To kwiaty. Za to drewno chętnie wykorzystuje się w stolarstwie. Ponoć pod tym drzewem również można osiągnąć oświecenie.
  • Ostatni kwiat to... kwiat banana. Jednak nie zwykłego bananowca, a gatunku Musella lasiocarpa, którego kwiaty nazywane są przez Chińczyków ziemnym złotym lotosem 地涌金莲 dì​yǒngjīn​lián. Jest symbolem ukaranego zła i wcielenia cnotliwości.
Wpis miał być dużo piękniejszy. Niestety, jakiś czas temu straciłam sporo zdjęć, ponieważ padły mi mniej więcej w tym samym czasie oba dyski zewnętrzne. Tym bardziej się cieszę, że tak wiele zdjęć umieszczam na obu blogach - bo niestety sprzęt się psuje, a internet nie zapomina...

Tutaj poczytacie o świętych roślinach Japonii.

2 komentarze:

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.