Tuż obok Muzeum Yang Sheng'ana znajduje się przerzucony przez Rzekę Modliszki 螳螂川 Most Wiecznego Spokoju, czyli most Yong'an. Został zbudowany w 1494 roku, za panowania dynastii Ming, czyli ma już ponad pół tysiąclecia za sobą. Dawniej był największym kamiennym mostem łukowym na starożytnym Szlaku Końsko-Herbacianym łączącym Kunming z zachodnią częścią Yunnanu. Ma trzy przęsła, trzy paifangu i piękne zadaszenie nad całością. Dawniej boczne części szerokiego na 7 metrów mostu zastawione były straganami, a ku uciesze turystów na końcu mostu czekał na nich "Pawilon Odbijający się w Rzece" (niestety, nic po nim nie zostało). Za Mandżurów most dwa razy odbudowywano czy też przebudowywano, a w nowych Chinach zamieniono piękny kamienny most najpierw na drewniany, a potem na betonowy. Skutek jest taki, że z oryginalnego (albo qingowskiego) zostały tylko filary. W końcu w 2013 roku władze poszły po rozum do głowy i postanowiły odbudować most na wzór mingowski używając znanego już nam drewna nanmu.
Pięknym ukłonem w stronę chlubnej przeszłości mostu było to, że w Święto Środka Jesieni w 2019 roku na moście zorganizowano nocny targ, pilnowany przez "mingowskich" żołnierzy. Szkoda, że był to wyczyn jednorazowy. To samo dotyczy innych projektów kulturalnych typu "wędrówka śladami Xiake", podczas której na jednej końcówce mostu można było przysiąść nad herbatą i pogadać z wcieleniem jednego z najsłynniejszych chińskich podróżników. Kurczę, czy komuś by zaszkodziło, gdyby takie imprezy były cykliczne?





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.