blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2018-11-17

głogowa galaretka 山楂糕

O tym, że głóg jest w Chinach szalenie popularnym owocem, wspominałam już nieraz. Uwielbiam "tykwy w cukrze" z głogiem, zaś nieprzetworzony głóg jest jednym z ulubionych owoców Tajfuniątka (a taki kwaśny!). Suszony głóg dodaję do kompotów, a i w formie herbatki owocowej zdarzało mi się go pijać. Jednak ostatnio spróbowałam bodaj najlepszej głogowej przekąski świata: głogowa galaretka podbiła moje serce i żołądek, o Tajfuniątkowym żołądku nawet nie wspominając.
Jest to przekąska pochodząca z północy, zapewne z okolic Pekinu, jednak dziś można się na nią natknąć również w restauracjach szanghajskich czy kantońskich. Jest zrobiona z osłodzonego soku głogowego, utwardzonego agarem. Jest słodkokwaśna; mnie bardziej pasują wersje mniej słodkie, a kwaśniejsze, ale na chińskim rynku stanowią one zdecydowaną mniejszość. Głóg poprawia przemianę materii, zaostrza apetyt i jest bogaty w witaminę C, więc generalnie jest polecany wszystkim. Z wyjątkiem kobiet w ciąży, bowiem może wywoływać skurcze macicy i tym samym mieć działanie poronne.
Tajfuniątko ostatnio jest bardzo zainteresowane lodami. Ponieważ nie chcę jej karmić słodyczami, które nie zawierają żadnych wartości odżywczych, zamiast lodów na patyku kupuję dla niej głogową galaretkę na patyku. Wilk jest syty i owca cała - jest to deser pyszny ale również dość zdrowy :)

4 komentarze:

  1. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym artykułem. Tu w UK nie ma takiego wynalazku a szkoda bo z chęcią spróbowałabym tej ciekawostki ��smakowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chiny są również pod względem kulinarnym zupełnie wspaniałym miejscem :)

      Usuń
  2. Jezeli jest z cukrem prostym, to nie jest zdrowym deserem. Jeden pies czy to lody wtedy, czy cos innego slodkiego. To juz lepiej chyba dawac miod albo kawalek prawdziwej czekolady.
    W takim smakolyku moze byc przeciez tyle samo cukru co w coli. Owoce to tez podstep. Chyba najzdrowsze pod tym wzgledem sa wisnie i czeresnie. Mnie lekarz odgonil od winogron, mandarynek, moreli, pomaranczy czy jakblek, nie mowiac o ziemniakach. Niby zdrowe, a sam cukier ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest deserem zdrowszym niż te, w których znajduje się sam cukier i chemia. Ale generalnie unikamy słodyczy w ogóle.

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.