blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-12-22

13 oznak, że jesteś za długo w Kunmingu

Zainspirowana wpisami dziewczyn z Klubu Polki na Obczyźnie, a także wpisem tego typu o Chinach, postanowiłam popełnić taką wyliczankę - o Kunmingu moim umiłowanym.

1. Uważasz, że misieny są doskonałą opcją śniadaniową. I lunchową. I kolacyjną. W ogóle, misieny są doskonałą opcją zawsze.
2. Nie dziwią Cię płatki chilli w potrawach dla dwuletnich dzieci.
3. Nie dziwią Cię dzieci, które te diablo chilli potrawy spożywają z uśmiechem na twarzy.
4. Nosisz przy sobie termos/butelkę z wodą lub herbatą. Zawsze.
5. Zapomniałeś definicję "ubrań letnich" i "ubrań zimowych". Zastąpiłeś je "ubraniami na dni słoneczne" i "ubraniami na dni deszczowe".
6. Uważasz, że robaki są jedną z najlepszych przekąsek świata.
7. Nie uważasz ogrzewania za niezbędne wyposażenie mieszkania. Ani szczelnych okien. Nawet gdy na zewnątrz jest koło zera, a wewnątrz niewiele więcej.
8. Zapytany o sezon na truskawki odpowiadasz: zima.
9. Zawsze wchodzisz do autobusu przednimi drzwiami i wysiadasz tylnymi.
10. Znajomość z nowo poznanym człowiekiem zaczynasz od pytania o grupę etniczną.
11. Chodzisz na targ codziennie, najdalej co dwa dni. Przecież trzydniowe warzywa są nieświeże! To samo dotyczy warzyw z lodówki. Więc ich w lodówce nie trzymasz wcale.
12. Uważasz, że koperek czy mięta to dania obiadowe, a nie przyprawy.
13. Jak masz ochotę na wołowinę, idziesz do knajpy muzułmańskiej - wiesz, że tam będzie najlepsza na świecie.

Pewnie mogłoby się pojawić więcej, ale... ja już nie widzę, jak bardzo się zmieniłam pod wpływem tego miasta. Wiem, że się zmieniłam - ale zmian tych nie widać od wewnątrz, a jedynie od zewnątrz. Schińszczyłaś się - mówi moja Mama, patrząc z obrzydzeniem na to, jak z upodobaniem wcinam robaki. Jesteś bardziej kunmińska ode mnie - mówi ZB, kiedy prowadzę go jakimś nieznanym zaułkiem do knajpy, którą widzi pierwszy raz w życiu na oczy.
Tak, jestem już tutejsza, choć zdradza mnie jasna cera i wielgachny nos.

Zobaczcie też, jak poznać, że mieszkacie za długo w Indonezji, Malezji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, RPA i Turcji.

3 komentarze:

  1. Przeczytawszy ten piekny wpis-sle staropolskim zwyczajem zyczenia na Swieta Bozego Narodzenia duzo milosci i rodosci -,zdrowia i szczescia oraz cudownych przezyc w poznawaniu pieknego kraju jakich sa Chiny.Wesolych swiat Bozego Narodzenia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Inspiracje lecą hurtem ;) Mnie Twój wpis zainspirował na podobny, choć nieco pod innym kątem :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.