blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-02-22

Hali Bote!

Nie, to nie w suahili. To chińska wymowa Harry Pottera! Dostałam bowiem piękny komplecik od uczennicy, której już się te książki w domu nie mieszczą.
A ja, owszem, chętnie przyjmę każdą ilość. Zakładam, że się zmieści. MUSI. Przecież jak się przestanie mieścić, to zawsze można wyrzucić pralkę i szafkę na buty, najlepiej razem z zawartością... Uwielbiam czytać książki dla dzieci w innych wersjach językowych. Uwielbiam czytać każde książki zresztą. Nawet po raz drugi, trzeci, fafnasty...

2 komentarze:

  1. Zgadzam sie!! Ksiazka tez moim przyjacielem. Kupe radosci przezylam kiedy moglam przeczytac "Anie" w orginalnym jezyku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szafki na buty nie mam, a pralka nie moja, więc wyrzucić nie mogę. Za niezabieranie miejsca koffam e-booki :) Tylko wyjątkowe książki mają teraz pozwolenie na zabieranie miejsca. :) (A jakże to wygodne podczas przeprowadzki!)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.