blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-06-28

Eleuterokok kolczasty 刺五加

Zawsze, kiedy chcę poznać smak jakiejś nowej i nieznanej rośliny, idę do dajskiej knajpy. Nie tylko dlatego, że Dajowie chętnie używają w kuchni roślin, które są chwastami badź rosną tylko dziko. Najważniejsze jest to, że nie podzielają oni chińskiej niechęci do spożywania warzyw na surowo. Większość znanych mi Chińczyków nie wpada na to, że pomidory czy kapustę można spożywać bez obróbki cieplnej - a Dajowie owszem. Dzięki temu można poznać prawdziwy smak produktów, lekko tylko zakłócony wszechobecnym chilli...
Eleuterokok kolczasty występuje od mojego regionu Chin aż po Rosję - tam jest zresztą nazywany "syberyjskim żeńszeniem" z racji właściwości ponoć podobnych zwykłemu żeńszeniowi. Zresztą, i w chińskiej medycynie uważa się go za cudowny: ma leczyć białaczkę, bóle głowy, problemy ze snem, depresję, a nawet neutralizować skutki uboczne chemioterapii. Tradycyjna chińska medycyna traktuje go jako lek przeciw rakowi, zmęczeniu, starości, chorobom układu krwionośnego, a także ogólny przeciwzapalny i wzmacniający system odporności.
To właśnie panaceum proponuję Wam w dajskiej sałatce.

Składniki:
*eleuterokok kolczasty - części zielone, czyli łodygi i liście
*pomidor
*cebula
*czosnek
*świeże chilli
*kolendra, najlepiej i zwykła, i meksykańska
*sok z limonki

Wykonanie:
1) eleuterokok dokładnie umyć, uważając na kolce. Według niektórych szkół trzeba go zblanszować, żeby pozbawić lekko gorzkiego smaku. Jeśli jednak jest naprawdę świeży i młody, żal go oblewać wrzątkiem.
2) Cebulę przekroić na pół i pokroić w cieniutkie plasterki, tak, żeby utworzyć małe łuki.
3) Czosnek ściamkać, drobno posiekać chilli i kolendrę.
4) Pomidor obrać ze skórki i włożyć z czosnkiem, chilli i kolendrą do moździerza. Ubijać aż pomidor zmieni się w pastę pomidorową. Dodać sok z limonki.
5) eleuterokok i cebulę doprawić powstałym sosem, dokładnie wymieszać.
Nie ma "jedynej właściwej" ilości chilli, czosnku czy kolendry. Zróbcie po prostu tak, żeby było smaczne :) Można doprawić jeszcze solą, ale moim zdaniem nie ma takiej potrzeby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.