Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy z japonia-info.pl czyli pod egidą Unii Azjatyckiej.
Przyjrzyjcie się tym dwóm znakom: 日曰. Widzicie różnice? Nie? To powiększę:
日曰
Jeden tak jakby trochę większy i szerszy, a w dodatku z niedorobioną kreską. Jeszcze lepiej to widać w kaligrafii:
Muszę Was jednak zmartwić. W większości czcionek i nawet w kaligrafiach znaki wyglądają po prostu tak samo, ewentualnie różnią się pękatością. Nie wierzycie? Proszę:to podobno 日 |
Konfundujące, czyż nie?
Ja już się przyzwyczaiłam. Zwłaszcza dlatego, że 曰 yuē - mówić występuje w chińskim bardzo, bardzo rzadko. Istnieje zaledwie kilka zbitek i jedno przysłowie. W dodatku są one tak charakterystyczne, że trudno się pomylić:
- 子曰 zǐyuē - Konfucjusz powiedział (gdy cytujemy Konfucjusza)
- 詩曰 [诗曰] shīyuē - w wierszu (gdy przytaczamy fragment poezji)
- 號曰 [号曰] hàoyuē - być nazywanym
- 美其名曰 měiqímíngyuē - nazywać ładnym mianem
Dużo ciekawsze są słowa, które zawierają 曰 jako słowotwórczy pierwiastek - klucz. Tyle, że... wcale nie jest tak łatwo je znaleźć. Ku mojemu zdumieniu, w wielu słownikach znajdują się razem z wyrazami tworzonymi z kluczem słonecznym 日, albo, co jeszcze gorsze, różne słowniki podają różne wyrazy jako te z mówieniem i słońcem. Do takich wyrazów należy na przykład
- 替 tì - za kogoś (pracować, przemawiać, zmywać naczynia), zastępować.
Zgodnie z jedną etymologią na dole jest 曰, zgodnie z drugą 日, a zgodnie z trzecią - 白 czyli biały! Za mało się znam, żeby powiedzieć, która etymologia jest poprawna. A skoro istnieją trzy i ujawniły się one w trzech słownikach, z których korzystam na co dzień, to znaczy, że ci, którzy się znają, też nie potrafią dojść do porozumienia...
Wybrałam więc te, które nie są w żaden jasny dla mnie sposób związane ze słońcem. Niekoniecznie są związane z mówieniem, ale tutaj już wchodzi logika starochińska, a z tym nawet nie próbuję dyskutować. Gdy nie rozumiem, skąd mówienie w jakimś znaku, sprawdzam etymologię i bardzo często okazuje się, że mówienie pojawiło się w nim wtórnie, jak np. w wyrazie
- 更 gēng - zmienić, zastąpić, ulepszyć
który pierwotnie składał się z bata i bycia jasnym/oświeconym. Znaczy - jak komuś przyłożysz, to się zmienia na lepsze. Stosunkowo późno znak został zaopatrzony w mówienie zamiast bata. Zorientowali się, że perswazja lepsza niż przemoc, czy co? No i tak właśnie z tymi znakami jest - nie zawsze są oczywiste. Oto inne wyrazy z 曰:
- 更 gèng - więcej, dalsze
- 會 [会] huì - móc, potrafić, być zdolnym do czegoś; spotykać się, widzieć (z kimś); chwila
- 會 [会] kuài - księgowość
- 曷 hé - pytajnik [dlaczego? jak? kiedy? co? gdzie?]
- 朅 qiè - odejść, porzucić (tutaj poprzedni znak 曷 pełni funkcję fonetyczną, a znaczenie jest pokazane znakiem 去 czyli iść)
- 曲 qǔ - melodia, pieśń
- 曲 qū - zgięty, niepoprawny, wykrzywiony (myślę, że to znaczenie jest wtórne względem melodii, która zazwyczaj jest "pokręcona" czyli niejednolita)
- 勗 xù - nawoływać, zachęcać, wzywać; stymulować
- 書 [书] - książka, list, dokument; pisać - jeśli rozbić znak na części pierwsze, mamy "mówienie 曰 pędzlem 聿"
- 曾 céng - [dokonanie]
- 曾 zēng - pra- (dziadek, babcia)
- 曹 cáo - klasa, stopień, ale w dawnych czasach - powód i oskarżony. Czyli gadania było dużo ;)
- 曳 yè - ciągnąć (znak trafił tu przypadkiem, tak naprawdę powinien być pod kluczem 申)
- 曼 màn - przystojny, duży, długi [od dziś oficjalnie kocham to słowo! :D]
- 最 zuì - naj (też przypadek. Początkowo u góry była pierwotna postać 冒 - czyli sama góra: 冃)
Niektóre słowniki zaliczają do słów z mówieniem 曆 lì - kaledarz. Ciekawe - zwłaszcza, że ja dałabym sobie rękę uciąć, że kalendarz jest oczywistą zbitką liczenia 厤 dni 日...
Piękną zbitką dwóch słów z 曰 jest 曱甴 yuēzhá - karaluch. Chyba jednak rzadko się używa akurat tej wersji, dużo częściej - 蟑螂 zhāngláng, 蜚蠊 fěilián albo 小强 Xiǎo Qiáng.
Jednym z najciekawszych słówek jest 昌 chāng, które jest różnie interpretowane. Gdy pokazuje się dwa słońca - podkreśla się znaczenia "światło słoneczne" czy też "kwitnący", "dobry". Gdy pokazuje się słońce i mówienie, bierze się pod uwagę znaczenie "przemowa jasnym, brzmiącym tonem", która jest o tyle bardziej sensowna, że przecież 昌 chāng stało się podstawą 唱 chàng - śpiewania, ale też głośnego krzyku i nucenia.
Patrzę tak na tę zbieraninę, pomieszanie z poplątaniem i nagle przestaje mi się wydawać, że polskie wyjątki ortograficzne, interpunkcyjne i składniowe są tak straszliwie skomplikowane...
Tutaj poczytacie o tych dwóch znakach w japońszczyźnie.
Tutaj poczytacie o tych dwóch znakach w japońszczyźnie.
Zapis karalucha jest przepiękny. Zupełnie, jakby to nie o takim stworze była mowa 🙂
OdpowiedzUsuń