blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2020-02-28

paczka od rolnika

Jak wiecie, w związku z koronawirusem staramy się raczej nie wychodzić z domu. Mamy zapasy mięsa w zamrażarce, sporo puszek itd. Jedyne, czego nie mamy, to świeże warzywa i owoce. Próbowaliśmy zamawiać przez internet - trzy firmy najpierw przyjęły zamówienie, by dwa dni później powiedzieć, że nie mają kurierów i jednak możemy sobie wbić zęby w ścianę. W końcu się udało! Trafiliśmy na kolektyw rolniczy, który wysyła... hmmm... siatkę niespodzianek. Płaci się 99 yuanów i dostaje około 10 kilogramów jedzenia, ale nie można sobie wybrać produktów - wybierają je z dostępnych gospodarze. Chciałam Wam pokazać, co zostało nam przywiezione:
Cała paka prezentuje się tak.
Wieprzowina, około kilogram, z kością i bez kości. W sumie najmniej atrakcyjna część paczki.
Z przypraw dostaliśmy ostrą zieloną paprykę, kolendrę, zieloną cebulkę i imbir.
Reszta to: marchewki, brokuły, biała rzodkiew, kilka główek różnych sałat i kapust, bakłażan, kalarepa, ziemniaki, pomidory i cebule.
Tak wygląda nasza spiżarnia ze świeżymi warzywami.
Ciekawe, na jak długo to starczy. Oczywiście, część trzeba będzie zjeść szybciej, a takie ziemniaki czy kalarepka mogą poczekać na swoją kolej. 
W paczce było tylko kilka zerwanych listków; dwa pomidory pękły. Reszta przetrwała bez szwanku i wygląda świeżo. Cudowny, ekologiczny pomysł - żywność sezonowa, prosto od rolników. Za drugim razem mieszanka była inna - bez pomidorów, kalarepki czy bakłażana, ale za to z taro, szpinakiem i zupełnie inną zieleniną, a także jabłkami. 
Tylko dlaczego wszystko jest zawsze tak skrupulatnie popakowane w plastik?...

4 komentarze:

  1. W sumie to fajny pomysł z taką paczką niespodzianką :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się podoba :) A jak kreatywnie trzeba podejść do takich warzyw!

      Usuń
  2. Bardzo fajnie napisane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesujące. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.