2026-06-08

Nanyuan czyli ogród Febe 楠园

Wiele miejsc w Anningu można ominąć, ale do tego jednego parku bezwzględnie należy się udać. Ogród Nanyuan, będący częścią Ogrodu Stu Kwiatów 百花公园, został zaprojektowany przez słynnego Chena Congzhou 陈从周, wybitnego specjalistę starożytnej architektury i ogrodów, ze szczególnym uwzględnieniem klasycznych ogrodów z Suzhou - jego książka o ogrodach z Suzhou, wydana w 1956 roku, była ponoć pierwszym poważnym opracowaniem tego tematu. To właśnie on zaprojektował Pawilon Światła 明轩 dla Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. W 1991 roku ukończył swój autorski projekt, czyli właśnie nasz Nanyuan, który uważał za ucieleśnienie swoich teorii ogrodniczych. Był również poetą i kaligrafem - co moim skromnym zdaniem doskonale widać w tym projekcie (kiedy odwiedzicie ogród, zwróćcie uwagę na kamienie w białych ścianach!). Wszystkie pawilony, altany i meble zostały wykonane ze wspomnianego już przeze mnie drewna nanmu (które dało nazwę naszemu ogrodowi), z niewielkim dodatkiem cedrów i jodeł; w ogrodzie stworzono również gaj nanmu. Ogród ten jest ciekawostką na skalę światową, ponieważ łączy koncepcje artystyczne rodem z Suzhou z oryginalnymi krajobrazami i roślinami Yunnanu. Choć został w całości zaprojektowany przez człowieka, wydaje się być idealnie naturalny. 
Dlaczego nazywam ten ogród ogrodem Febe? Ponieważ drewno nanmu nazywa się Pheobe, jest to rodzaj roślin z rodziny wawrzynowatych. Phoebe to jedna z tytanid, babcia Apollina. A że po polsku Phoebe to Febe... Dodatkowa ciekawostka: zgodnie ze znakami 楠 to dosłownie "południowe drzewo" 南 + 木, a faktycznie jest gatunkiem endemicznym, występującym jedynie w południowych Chinach.
Obecnie wejście do parku jest bezpłatne, ale ponieważ jest on cennym zabytkiem kultury, wielu ekspertów popiera przywrócenie opłat za wstęp do parku. Wierzą, że będzie to z korzyścią dla jego rozwoju. Ja uważam inaczej; mam nadzieję, że te głupie pomysły im wywietrzeją z głów... 
Zapraszam na przechadzę po ogrodzie Febe.
Gdyby to nie było tak daleko, jeździłabym tam bez przerwy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.