blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2017-03-09

wstrętne ptaszyska

...i w dodatku leniwe! Marzec już, a one jeszcze nie skończyły kunmińskich wywczasów! Huzia, z powrotem na Syberię, nie obijać się po Mieście Wiecznej Wiosny, do którego faktycznie Wiosna już zawitała!

7 komentarzy:

  1. Mówisz jak Pawlak: "po moim niebie latają"... ale masz rację i w Polsce mewy stały się problemem. Opanowały wysypiska śmieci, nauczyły się, że pełno tu darmowego jedzenia. No i straszą moje koty !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, zawsze się tu obeżrą jak głupie...

      Usuń
    2. Nie wiem co lepsze, miejskie mewy czy namolne gołębie... trudny wybór.
      Jako mieszkanka południa zawsze kojarzyłam mewy z wakacjami, latem i morzem...
      Jak się wszystko zmienia...

      Usuń
    3. u nas gołębie tylko na targach, w celach kulinarnych :D Mewy też bym chętnie tak zaklasyfikowała, paskudne, łakome krzykacze...

      Usuń
    4. Cel kulinarny gołębi jest prawidłowy.
      Moja Babcia dla chorych wnucząt przywoziła specjalnie ze wsi gołębie, a rosół z nich był tylko przeznaczony dla tych nieboraków.
      Już nie pamiętam jak smakował, ale był traktowany jako specjał do szybkiej rekonwalescencji.

      Usuń
  2. Ja tez nie przepadam za mewami, takie bezczelne spryciule, lecą nisko bo może uda się cos podkraść. najbardziej bawi mnie ich tupanie, gdy ziemia jest sucha i niekoniecznie wilgotna, stoją w miejscu na trawie i tupią w miejscu- pozoruja stukot kropli deszczu żeby zwabić niczemu nie świadome dżdżownice...sprytne a widok przekomiczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli tupot białych mew naprawdę istnieje? Oooo! Nie wiedziałam! U nas nie tupią, czekają na dokarmianie...

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.