blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2011-05-04

przeznaczenie

Ja (wychodzaca ze smutku polegajacego na kolejnej OKROPNIE WIELKIEJ ACZ OKROPNIE NIEUDANEJ EKHM MILOSCI):
a moze moim przeznaczeniem jest pisac bloga o Azji?
a moze moim przeznaczeniem jest studiowac?
a moze moim przeznaczeniem jest spotkac milego pingwina, ktory mi bedzie towarzyszyl na drodze zycia?

Ona (w nawale pracy, ale nadal z poczuciem humoru):
pingwin niezła rzecz
będziesz miała ryb pod dostatkiem
myślę jednak że trafi Ci się jakieś homo sapiens

我 (很悲觀, 因為剛剛表白, 但那個他對我沒有感情):
可能我的活該就是寫關於亞洲的部落格?
可能我的活該就是念書?
可能我跟一個可愛的企鵝有緣, 可能那個企鵝才會陪我到老?

她 (我的有黑幽默感的朋友):
企鵝真不錯
妳會每天吃到新鮮的魚
只不過我有預感妳還是會遇到數與人類的一個......

2 komentarze:

  1. Witaj przemiła "Ciekawska",
    Ja również peregrynuję po świecie, choć aktualnie przemieszkiwuję w Irlandii, a nie w ulubionej przeze mnie Azji ... może kiedyś? Na razie muszę się zadowalać czytaniem blogów takich jak Twój i pisaniem własnego.
    Abstrahując (jakie ładne słowo!) od tematu niniejszego posta (choć bardzo Ci współczuję i życzę co najmniej "morsa"), na marginesie tej lektury drobna uwaga o charakterze ... gramatycznym. Nie to, abym zamierzał Cię poprawiać - chciałbym tylko coś poradzić!
    Sam również do niedawna zastanawiałem się jak pisać: "bloga" czy "blogu"? Nowe słówko, które weszło do naszej mowy ojczystej całkiem niedawno, ale stało się już dosyć popularne. Językoznawcy radzą, by odmieniać je podobnie jak "monolog" czy "dialog" ... ot i tyle!
    Pozostając po wrażeniem lektury Twojego WSPANIAŁEGO blogu przesyłam Ci pozdrowienia ze Szmaragdowej Wyspy
    KenShin

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj :)
    Kocham jezyk polski, naprawde! Popelniam bledy, bom niedouczona i dlatego, ze nie chce mi sie myslec. Ale "blog" - to slowo brzmi jak nazwa sluzu wydzielanego przez zakatarzone wielblady, a "blogu" jeszcze gorzej. Dlatego pisze "bloga", troche bardziej oswojonego i mniej sluzowatego...
    Postaram sie pilnowac na przyszlosc, wiem, ze to, co wyprawiam z jezykiem ojczystym wprawia niektorych w oslupienie, a innych doprowadza do szalu. Ostatnio Mama bala sie, ze na powaznie napisalam, ze jestem "miszczem"...

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.