blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2021-12-08

五凤楼 Pawilon Pięciu Feniksów

Podczas drugiego spaceru w Parku Nefrytowego Źródła miałam trochę więcej czasu, żeby się przyjrzeć... cóż, wszystkiemu. Zaczęłam od Pawilonu Pięciu Feniksów*. Jego oryginalna nazwa to Pawilon Prawa i Chmur 法云阁, a stał w okazałej Świątyni Szczęśliwego Kraju 福国寺, stojącej na Górze Magicznej Trawy 芝山**, jakieś dziesięć kilometrów od ówczesnego Lijiangu. Jej pierwsza wersja powstała w 1601 roku. W 1864 doszczętnie spłonęła i dwadzieścia lat później została odbudowana. Nawet ta późniejsza nie przetrwała jednak Rewolucji Kulturalnej, po której zostały tylko resztki w postaci jednego pawilonu i ozdobnego wejścia zwanego Lasem Wyzwolenia*** 解脱林. Świątynia nie została nigdy odbudowana. W 1979 roku resztki zostały przeniesione belka po belce do naszego parku i oznaczone jako cenny zabytek. Pawilon jest wysoki na dwadzieścia metrów i ozdobiony feniksami (stąd nazwa). Jego forma i kolorystyka pokazują wierność architekturze Bajów, Naxi i Tybetańczyków... i jednocześnie zmiksowanie tradycji regionu z architekturą rdzennie chińską.

Gostek w białej zbroi, na białym rumaku i z białą dzidą, który obrał sobie ten pawilon na wieczne schronienie to Sanduo, duch opiekuńczy ludu Naxi i najważniesze bóstwo regionu. O nim jednak następnym razem. 

*pamiętajmy, że chodzi tu o chińskie feniksy czyli fenghuangi. O pięciu feniksach pisałam już tutaj

**chodzi o trawy z rodzaju Zoysia, a konkretnie Zoysia pungens czyli kłujące.

***chodzi o buddyjskie wyzwolenie od trosk świata doczesnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.