blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2020-04-23

skolopendra 蜈蚣精

Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy z japonia-info.pl czyli pod egidą Unii Azjatyckiej. 

Przy okazji pajęczyc wspominałam o ich "starszym bracie", Stuokim Czarnoksiężniku 百眼魔君 względnie Stuokim Panu Demonów. Nazywany również Wielookim Potworem 多目怪, jest demoniczną skolopendrą, żyjącą w Świątyni Żółtego Kwiatu. Ma tysiąc ócz, które promieniują złotym światłem, by obezwładnić i zaczarować ofiary. Potrafi przybrać postać taoistycznego mnicha. To do niego przybiegły pajęczyce po pomoc, gdy Sun Wukong złoił im skórę; próbował on napoić wędrowców zatrutą herbatką, ale Sun Wukong go przejrzał. Gdy Stuoki Czarnoksiężnik porywa Tang Senga, Sun bierze w jasyr pajęczyce. Jednak łup skolopendry jest bardziej wartościowy, więc nie chce się wymienić z naszą dzielną małpą - dlatego Sun Wukong zabija pajęczyce w gniewie. Dopiero chińska ludowa bodhisattwa Pilanpo, której prawdziwą formą jest... kura - daje radę schwytać niecnotę i go uwięzić, a następnie uczynić strażnikiem własnego miejsca zamieszkania - Jaskini Tysiąca Kwiatów na Górze Fioletowych Chmur.
Jeśli chcecie sobie przyjemniacza pooglądać, zapraszam tutaj. Ja się trochę brzydzę to-to wrzucać na blog... Czytanie Wędrówki na Zachód i oglądanie adaptacji powoduje, że mam koszmary w nocy. Jakby nie dość było koszmarów spowodowanych badaniami stricte językowymi - pierwszy raz o Bardzo Złej Skolopendrze przeczytałam przecież przy okazji trucizny gu...
Jeśli się nie boicie, zobaczcie Stuokiego Czarnoksiężnika w wersji dla dzieci:


Ta wersja Podróży na Zachód to koprodukcja chińsko-kanadyjska z lat '90 XX wieku, w tej chwili uważana już za klasyk. Jeśli chcecie poszukać: po chińsku nazywa się po prostu 西游记, a po angielsku Journey to the West – Legends of the Monkey King. Na youtube są dostępne wszystkie odcinki w wersji anglojęzycznej.

Jeśli Wam jeszcze za mało strasznie, poczytajcie o potwornej japońskiej stonodze.

2 komentarze:

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.