blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2020-04-30

biały żółw 白龜

Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy z japonia-info.pl czyli pod egidą Unii Azjatyckiej.

Wielki Biały Żółw 大白龜 to, jak sama nazwa wskazuje, ogromny biały żółw, mieszkający w Rzece Sięgającej Nieba 通天河. Ponieważ nasi ulubieni wędrowcy z Wędrówki na Zachód pomagają mu się uwolnić od demona i pomagają wrócić do domu, przenosi on ich na swoim grzbiecie przez rzeczoną rzekę - a dystans jest niemały, bo aż 800 li. W zamian Tang Seng obiecuje, że zapyta Buddę, kiedy żółw będzie mógł się przemienić w człowieka. Jednak mnich zapomina o obietnicy i gdy w drodze powrotnej zostają wrzuceni do Rzeki Sięgającej Nieba, a żółw pyta, czego się Tang Seng wywiedział, wychodzi na jaw, że mnich złamał obietnicę. Choć mnich przeprasza, rozzłoszczony żółw zrzuca ich z grzbietu i muszą sami dopłynąć do brzegu. To jest ostatnie spotkanie Tang Senga i jego drużyny z nadprzyrodzonym bytem w czasie Wędrówki na Zachód (i z powrotem), jego ostatnia, osiemdziesiąta pierwsza przygoda.
Białe żółwie to nie jakiś osobny gatunek, a albinosy żółwia chińskiego. W starożytnych Chinach były uważane z boskie zwierzęta, a ich skorupy za wyjątkowo wartościowe podczas wróżenia, a to dlatego, że sam Fuxi wróżył ze skorupy białego, przygarniętego przez siebie żółwia. Ciekawostka, że Fuxi używał do wróżenia żywego żółwia, a nie samych skorup...  No ale tradycja często ulega wypaczeniu. Całe szczęście czasy zabijania żółwi po to, żeby sobie powróżyć, już bezpowrotnie minęły. Wiecie, hodowałam kiedyś żółwia lądowego, a potem czerwonolicego i jestem do żółwi wyjątkowo przywiązana. Ja to smarowałam pękniętą żółwią skorupę kremem, a nie rozstrzygałam na jej podstawie, czy mnie ktoś kocha, czy jednak nie...

Jeśli chcecie poczytać o japońskim żółwiu, zapraszam tutaj.


4 komentarze:

  1. Kiedyś ludzie byli bardziej zdesperowani, żeby poznać przyszłość. W innych miejscach, np. Grecja czy Rzym, wróżono z wątroby zwierzęcia ofiarnego albo z pęknięć na jego łopatkach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiedziałam, że smarowanie kremem pomaga żółwiowi na pękniętą skorupę. To jakiś specjalny żółwi krem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak poradził weterynarz. Z braku specjalistycznego kremu smarowałam panią Walewską...

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.