blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-10-29

红山本主庙 Świątynia bendżu Czerwona Góra

W północnowschodniej części wybrzeża Jeziora Erhai mieści się małe miasteczko Dwie Werandy 双廊. Miasteczko jest niepozorne; właściwie niczym by się nie wyróżniało, gdyby nie było miejscem opatrzonym bodaj najpiękniejszym widokiem na Erhai i Góry Błękitne.
Być może właśnie ze względu na wspaniały widok Bajowie (nawet dziś stanowiący ponad 4/5 ludności) wybudowali tu wioskę.
Jak wiadomo, gdzie Bajowie, tam bendżu. Stąd w Shuanglang piękna świątynia bendżu, o miłej dla ucha nazwie Czerwona Góra. Świątynia ta ma trzech bendżu: dziadka, ojca i syna: Wang Shenga 王盛, Wang Le 王乐 i Wang Lekuana 王乐宽. Wszyscy trzej są bajskimi bohaterami z czasów Królestwa Nanzhao - walczyli bowiem z chińskimi najeźdźcami czyli generałami z czasów dynastii Tang: Xianyu Zhongtongiem 鲜于仲通 i Li Mi 李宓. Ponoć pierwszy z nich, Wang Sheng, który poświęcił życie, by bronić swego ludu, zmienił się po śmierci w zielonego węża ze znakiem Wang 王 na głowie. Niestety, nie wiadomo, kiedy powstała pierwsza świątynia bendżu pod tym wezwaniem. Możemy jednak przypuszczać że przez wieki samo ułożenie architektoniczne nie bardzo się zmieniło. Mamy więc w świątyni scenę nad bramą, skrzydło zachodnie i wschodnie, salę główną i salę wschodnią.
Wszystkie najważniejsze święta rybackie i bajskie to właśnie tutaj są obchodzone najhuczniej. Najwspanialszą zaś i najdłuższą imprezą jest Zabawa z Morzem (bardzo swobodne tłumaczenie 耍海会). Zabawa trwa cały miesiąc, od 23 dnia siódmego miesiąca księżycowego do 23 dnia ósmego miesiąca, czyli na przykład w tym roku - od 18 sierpnia do 16 września. Tak się złożyło, że i my trafiliśmy do Dali i okolic, gdy święto jeszcze trwało w najlepsze, a okoliczna ludność zawzięcie składała co dzień ofiary. Szkoda jednak, że nie wylądowaliśmy w Dali wcześniej, ósmego dnia ósmego miesiąca, kiedy odbywa się największa feta, na którą przybywają tysiące ludzi z okolicznych wiosek (plus stada reporterów - na przykład tutaj można pooglądać fotorelację). Naoglądalibyśmy się wtedy tańców, hulanek i swawoli, setek Bajów w ludowych strojach; pewnie nawet moglibyśmy się upić lokalną wódką, która się naonczas leje strumieniami. Kibicowalibyśmy też podczas regat - już za czasów dynastii Qing pisał Shi Fan, że "23 dnia siódmego miesiąca nad Jeziorem Er odbywają się Smocze Wyścigi; dnia tego z odległych o setki li wiosek przybywają łodzie, małe i duże, by pomodlić się w erhajskiej świątyni [...]. Pływają wszyscy, bez względu na pozycję społeczną, stan posiadania, wiek czy płeć". Czemu jednak to wszystko miało służyć? Ależ "otwarciu morza" - czyli inaczej rozpoczęciu sezonu rybackiego. W lecie pozwalano się rybom rozmnożyć i podrosnąć; nie bez znaczenia było to, że latem trzeba się było opiekować ziemią. Tuż po zbiorach można było rozpocząć połowy. Właśnie dlatego, o czym już wspominałam, składa się ofiary i dla bendżu, i dla jeziora.
My odwiedziliśmy świątynię, gdy obchody "otwarcia morza" miały się już ku końcowi. Zaledwie kilka osób przyszło do świątyni i na brzeg złożyć ofiarę.
Ciekawostką było dla mnie, że ofiary składano również w świątynnej bramie:
A bodaj najbardziej wzruszającymi elementami wyposażenia świątyni były:
czyli ślubna lektyka i stary stół do chińskich szachów...
Ciekawe, jak się tu ładnie splatają tradycje chińskie - lampiony, dachy - z tybetańskimi - kolorowe chorągiewki i rdzennie bajskimi. Chętnie bym poobserwowała taką świątynię dłużej, notując zawzięcie wpływy buddyjskie i rdzennie chińskie na lokalną tradycję...

2 komentarze:

  1. Przecudne zdjęcia, aż chce się odwiedzić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och nie! Zdjęcia nie oddają nawet ułamka piękna tej świątyni!...

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.