blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-08-20

荷葉雞 kurczak w liściach lotosu

Zawsze na targach dziwiła mnie obecność nieświeżych kurczaków. Tak nieświeżych, że aż zielonych:
Oczywiście zgadliście. Zieleń to nic innego, jak chlorofil liści lotosu. Kurczak w całości, zabejcowany rozmaicie, jest nimi obkładany i gotowany na parze; liście dają lekki ziołowy posmak i ten dość ohydny kolor.
Spotkałam dwie szkoły przyrządzania kurczaka w liściach lotosu. Akurat ta tylko gotowana na parze przypadła mi do gustu mniej niż druga, o bardziej zdecydowanym smaku. Ten pierwszy kurczak jest zazwyczaj jadany na zimno, z ostrymi dipami, więc mdły smak nie przeszkadza. Ja jednak wolę mięso, które już nie potrzebuje sosów i innych dodatków. Dlatego wolę przyrządzać w sposób bardziej czasochłonny, ale dający wyrazistszy smak.

Składniki:
*kurczak, cały albo na przykład udka
*tyle liści lotosu, by wystarczyło do obłożenia kurczaka
*bejca: pieprz syczuański lub zwykły z solą i alkoholem, odrobina sosu sojowego
*przyprawy: anyż gwiaździsty, pieprz syczuański, sól, szklanka rosołu bądź trochę wegety z czosnkiem i imbirem plus wszystko, co Ci wpadnie do głowy.

Wykonanie:
1) Kurczaka umyć, przekroić na dwie części, zabejcować.
2) Osuszyć (niby można ręcznikiem papierowym, ale ja po prostu odkapuję) i obsmażyć na złoto.
3) Wsadzić do gara, najlepiej kamionkowego, ale gęsiarka też ujdzie, z przyprawami i gotować tak długo, aż zacznie pachnieć tym wszystkim - czyli zwykle do momentu, kiedy rosół się wygotuje.
4) Wyjąć z gara, obłożyć liśćmi lotosu i gotować na parze aż do momentu, w którym będzie mięciusieńki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.