blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2013-03-05

松尖 szpikulce sosnowe

Czyli igły sosny yunnańskiej. Poza tym, że można je rozsypać na podłodze w yijskim stylu, praktykuje się ich spożycie. Są dwa główne sposoby: w herbatce oraz na talerzu. Herbatki, chociaż jest zdrowa podobno (leczy wzrok, wycisza, sprawia, że ustaje swędzenie, pomaga w leczeniu grypy, reumatyzmu i wysokiego ciśnienia), jakoś nigdy mi nie przychodzi z nagła do głowy, żeby zamiast liści herbacianych zaparzyć ją w kubeczku. Co innego na talerzu! Łakomstwo chęć przybliżenia nieznanych potraw Czytelnikom nigdy nie pozwala mi przejść obok czegoś nieznanego obojętnie. Podaje się je na surowo, na zimno, jako przystawkę. Dokładnego przepisu nie znam; huncwot kucharz nie podzielił się przepisem. Na czuja powiedzieć mogę, że na pewno trzeba je bejcować dłuższy czas, ewentualnie najpierw podgotować a dopiero potem wymieszać z octem i papryką - są bowiem mięciusieńkie i wcale nie smakują sosną...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.