blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-06-11

Oliwnik wijący 羊奶果

Na kunmińskich targach można na wiosnę spotkać owocki, które wyglądają trochę podobnie do podłużnych pomidorków koktajlowych. Nazywają się "owocami owczego mleka" 羊奶果, są kwaśne jak sto pięćdziesiąt i je kocham.
Można je jeść ze skórką, na surowo. Można zalać chłodną wodą i zrobić oliwnikiadę, można zrobić sok, konfiturę, kandyzować, albo, yunnańskim zwyczajem, podać w sałatce, doprawione solą i chilli. Na targ nie trafiają za to inne części rośliny, takie jak korzenie czy liście, które od wieków stanowią cenny surowiec zielarski - pomagają na przeziębienia, ból gardła, kaszel a nawet zapalenie oskrzeli i astmę, a także łagodzą swędzenie ran. Najnowsze badania pokazują, że w oliwniku masa również antyoksydantów i innych zdrowych rzeczy, o witaminie C nawet nie wspominając.
Niestety, w Polsce z oliwników zdecydowanie popularniejszy jest oliwnik wąskolistny, którego owoce nie są ponoć szczególnie smakowite. U nas jest uprawiany głównie jako drzewko ozdobne i nikt go nie traktuje jak źródła pożywienia. Mamy za to dość bliskiego kuzyna oliwników, czyli rokitnik zwyczajny. Można założyć, że z medyczno-kulinarnego punktu widzenia te dwa owoce są dość podobne - a naprawdę ciężko znaleźć lepsze źródło witamin i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Jeśli więc traficie kiedyś na drzewka oliwnika bądź rokitnika - nie wahajcie się kupić. Nie dość, że ładny, to jeszcze owocki zdrowe!

8 komentarzy:

  1. Przechodzę codziennie obok rokitników i nigdy nie spojrzałem na nie 'konsumpcyjnie'. Są dekoracyjne ale jeść owoce ? Nigdy mi to do głowy nie przyszło. Teraz spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mam nadzieję, że będą smakować. Tylko uwaga - mogą być potwornie kwaśne ;)

      Usuń
  2. Co ciekawe, w Polsce rokitnik jest traktowany jako roślina ozdobna, a u naszych sąsiadów, Niemców i Ukraińców, robią z niego soki, kompoty i musy. Faktycznie dosyć kwaśne, ale i szalenie aromatyczne! Moja ukraińska teściowa robi z rokitnika coś w rodzaju koncentratu, który można pić z herbatą albo rozcieńczać z wodą :)A olej z rokitnika jest świetny na wszelkie blizny i przebarwienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sok już robiłam, faktycznie pyszny, ale za to o oleju pierwsze słyszę :) Z której części rośliny się go robi?

      Usuń
    2. z nasion albo pulpy owocowej

      Usuń
  3. polecam na nalewkę ..... mniaaam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, jedno z moich ulubionych zastosowań! Że też sama na to nie wpadłam!

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.