blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2016-06-23

Srebro ludu Miao 苗銀

Z dawien dawna lud Miao słynie z czterech rzeczy: klanowości, szamanów, flirciarskiego rytuału noworocznego pov pob oraz ze srebra. Pamiętacie słynną krasnoludzką piosenkę o złocie? Miao zaśpiewaliby taką samą, ale o srebrze. Wszystkie tradycyjne ozdoby Miao wykonywane były z tego materiału; dziś niestety często nie czystego, a zmieszanego z brązem. Nadal są piękne - bo też ręcznie zdobiona biżuteria zawsze cieszy oko - ale uczciwy jubiler by tych ozdób nie nazwał srebrnymi... Mamy więc piękne diademy, naszyjniki, spinki do włosów, pierścienie, kolczyki itd., ale oprócz tego i zwykłe przedmioty użytkowe - np. srebrne komplety zastawy stołowej. Miao, jak zresztą wiele innych ludów, wierzyli, że srebro strzeże od zła - ponoć pierwsze srebrne artefakty tego ludu powstały jako szamańskie narzędzia; drugie w kolejności były bogate i ciężkie naszyjniki, które, noszone przez panią domu, miały zapewnić domostwu spokój.
Jeśli chodzi o biżuterię, u kobiet Miao istnieją trzy zasady:
1)im większa, tym lepsza - żadnych skromnych, cieniuśkich łańcuszków! Ma być duża!
2)im cięższa, tym lepsza - gdy dziewczę Miao przebija sobie uszy, powinno to robić pogrzebaczem, a nie igiełką, żeby olbrzymie kolczyki się zmieściły. Najcięższe z ichnich kolczyków potrafią ważyć nawet dwadzieścia deko! Wyobraźcie więc sobie, ile potrafi ważyć cały strój... Nie potraficie sobie wyobrazić? Ja też nie umiałam. Bo może ważyć nawet dziesięć kilo. Biorąc to pod uwagę, nie dziwię się masowości aluminiowych podróbek...
3)im więcej, tym lepiej - nie jedna bogata ozdoba, która przysporzy Ci piękna, ale nie porazi oczu. Dziesięć kilo srebra - po trzy grubaśne naszyjniki, wielgachne diademy, pierścienie, kolczyki, pasy... Kiedy już wszystko na sobie uniesiesz, będziesz się skrzyć jak komplet garnków Zeptera.
Nosiłybyście, drogie Czytelniczki? Mnie chyba jednak trochę za bardzo przeszkadza ciężar...

15 komentarzy:

  1. Caaaaałe szczęście, że mężczyźni nie noszą kolczyków ;) Ale podoba mi się zdobienie i kolor takiego 'starego' srebra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U niektórych yunnańskich ludów mężczyźni mają obowiązkowo przebite uszy :) Np. yunnańscy Yi płci obojga mają zwykle kolczyki :)

      Usuń
  2. To już bardziej zbroja niż niż biżuteria. Mnie się na tej fotce z wiki
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ac/LaosDSCN4330.JPG
    podoba obwieszony srebrem,hm... nazadnik :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biorąc pod uwagę moje upodobanie do drobnej biżuterii, to raczej powiesiłabym to na ścianie w domu i w ten sposób cieszyła oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uszy mają pewnie wyciągnięte do ramion od tego ciężaru.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zgodzę się w kwestii uszu. Mam w rodzinie Miao i sam zgłębiam kulturę tej mniejszości. Te duże igły do uszu to prędzej u Naxi i Tybetańczyków. Miaoski raczej wolą małe dziurki w małżowinie. Chociaż u Miaosek z Guangxi widziałem duże kolczyki, te z Guizhou wolą raczej małe i lekkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młode dziewczyny to w ogóle trochę inaczej się noszą. Ale gdy widziałam staruszki Miao u nas, w Yunnanie, dziury wydały mi się przerażające...

      Usuń
    2. Fakt Miao z Yunnan trochę różnią się kulturowo od Guizhou czy Hunan. Ps. zhuangshi foto nr. 3 mi bardziej pasuje do Yao niż Miao, ale sam nie mam pewności.

      Usuń
    3. Ps. miałem kilkukrotnie okazje przymierzyć strój kobiet Miao , choć rzadko pozwala się mężczyzną go ubrać. Ale, dla mnie zrobiły wyjątek, oczywiście cała izba wypełniła się Miaoskami, ciekawymi jak wyglądać będzie facet w kobiecym stroju dodatkowo cudzoziemiec. Śmiech niósł się po górach Legong, aż do rzeki Bala. Faktycznie miało się wrażenie, jakby przyodziano w zbroje. Co do srebra w Guizhou unika się mieszania, raczej gustuje w najwyższej próbie. Ale w Guangxi faktycznie mieszali srebro z innym metalem. Samo wiano ważyło 12 kg, ledwo mogłem ruszać szyją. A one jeszcze w tym tańczą i to z jaką gracją. Możecie to zobaczyć w 8 odcinku Thirsty for China.

      Usuń
    4. Gablota była podpisana jako srebro ludu Miao.

      Usuń
  6. Wysłałem te fotki do ciotki Miao z Liupanshui i jej zdaniem to też Yao. Ale, ona mówi że ich kultury się przenikają, Yao i Dong.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak wiesz Natalio, ja mam świra na pkt. 苗,dlatego jestem starannie dociekliwy co do ich kultury. :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.