blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-08-15

płoczyniec 马蹄草

Przed nami kolejna roślina, która w Polsce mogłaby robić ewentualnie za ozdobę oczka wodnego, a Chińczycy ją uważają za przysmak. Mowa o płoczyńcu - a w wersji yunnańskiej o "trawie końskie kopyto", zwanej tak ze względu na nietypowy kształt liści.
We wschodnich Chinach płoczyniec dodaje się jako warzywo do zup, ewentualnie robi się zeń lekarstwa (dobre na kaszel i nadmiar wody w organizmie). W południowym Yunnanie jest traktowany jak zwykłe zielone warzywo - czyli może być usmażone bądź podane w sałatce. Ze względu na niebagatelne upały zdecydowaliśmy się na sałatkę:

Składniki:
*solidna garść płoczyńca
*czosnek
*ocet winny/ciemny ocet chiński
*płatki chilli
*uprażone i pokruszone fistaszki albo takaż soja
*sól/sos sojowy

Wykonanie:
1) płoczyniec zblanszować i przelać zimną wodą.
2) zmiażdżyć czosnek, wymieszać go z pozostałymi składnikami sosu.
3) porządnie wymieszać płoczyniec z sosem.

Oczywiście najsmaczniejsze jest, jeśli się porządnie przegryzie przez noc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.