blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2009-08-15

przetwory-potwory

To wszystko przez tego glupiego sasiada. Ma stary sad, bardzo stary. Sliwki najrozmaitsze, jablka, gruszki, jezyny. Nieogrodzone.
Po dziesieciu sloikach dzemu z mirabelek i siedmiu z renglod, a przed nastepnymi z brzoskwin i po codziennym kompocie/musie wieloowocowym (tylko z tych owocow, co to juz koniecznie trzeba zuzyc, bo sie zepsuja) stwierdzam, ze nadaje sie na pania domu. To nie to, ze umiem przecierac sliwki, ze umiem pasteryzowac i inne takie. Po prawdzie - zadna sztuka. Nie, tajemnica nie w UMIENIU, tylko w LUBIENIU. Ja moge stac trzy godziny nad garem z mirabelkami i przecierac przez sito az zostana same pestki. Po tych trzech godzinach budze sie z letargu i nawet mnie rece nie bola, choc normalni ludzie miewaja po czyms takim odciski. Ja moge stac nad garem i mieszac te cukrzone owocki, coby nie przywarly. Ja moge nakladac lyzka wazowa dzem do sloikow az do znudzenia - i jeszcze sie z tego ciesze. Wlasciwie moglabym zostac zawodowa przetwornica :)
To moge juz wyjsc za maz?...

5 komentarzy:

  1. Możesz już wyjść. Adoptujecie mnie? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. a potrafisz robic cos pozytecznego? Ja przetwarzam, luby gotuje... Sprzataczka by sie w tej komunie przydala ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogę sprzątać, byle nikt mi nie kazał prasować :P

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmm... to jeszcze zmusimy Kayke do prasowania i mozemy razem zamieszkac ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje drogi Dziewczynki... Mój image jest wynikiem nie tylko olewania konwencji i braku w sklepach ciuchów w moim rozmiarze ;> Jeśli cokolwiek wygląda tak, jakby miało kiedyś wymagać prasowania, to omijam to szeroki łukiem.
    Poza tym - chleb mi niezły wychodzi, myślę, że to ważniejsze niż prasowanie ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.