blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-03-02

累死了

下個禮拜要四們考試. 啊啊啊啊啊啊啊啊!!!! 我太笨了. 我不該讀書, 我該在麥當勞打掃... 不. 麥當勞不好. 那邊的東西不好吃. 我該在中國菜餐廳工作. 最好是客家菜餐廳. 我一賺錢, 就到台北, 那邊這樣的餐廳很多. 很多外國人會到那邊, 所以他們一定需要會講英文的服務生, 對不對? :D
開玩笑啊. 這樣我才不會瘋狂...
可能我已經發狂啦...

przede mna 4 egzaminy, w morde jeza. A moglam isc do pracy do McDonalda :P Albo przynajmniej do jakiejs chinskiej knajpy ;) Niedlugo zwariuje z przeciazenia resztek mozgu :P Czy czego tam, co mi sie teoretycznie po glowie placze :P Buuuu...

Aha, poznalam dzis kilkoro nowych Tajwanczykow. Byli mili :) Zawsze tesknie za Wei. Fu jest uroczy i powinien dostac Nobla z kombinatoryki. A ja... Hmmm... Jak sie kiedys naucze po chinskiemu tak naprrrrawde porzadnie, to nie bede wpadala w kompleksy przy Szczurzycy :)

7 komentarzy:

  1. Ja już na szczęście moje 3 egzaminy mam za sobą, uffff...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty kujonie :)Gratuluje! Mnie tez dosc latwo krzaki do glowy wchodza, ale rzadko mam maksymalna ilosc punktow!!!!! Ja juz tez po dwoch, spaaaaaac....

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu mi ubliżasz? :P Poza tym - ja w domu nic nie robię, wcale się nie uczę, więc wypraszam sobie takie nietrafione obelgi :P

    Swoją drogą ciekawe dlaczego zdolnych ludzi nazywa się zaraz pejoratywnymi określeniami. Zazdrość tych mniej zdolnych? :|
    Żeby ni było - ogólnie pytam, nie o ten konkretny przypadek :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na kazde zdanie egzaminu przez kogokolwiek reaguje tak samo (Ty kujonie) wlasnie dlatego, ze to kompletnie nietrafione w 99%. Ja sama uchodzilam za kujona zawsze i dlatego to sformulowanie dawno zaczelam stosowac zamiennie/w celu wzmocnienia z "gratuluje" :) A odnosnie samego sformulowania "kujon"...Kiedy jeszcze slowa mialy znaczenie, kujon nie bylo pejoratywnym okresleniem osoby zdolnej, tylko wlasnie tepaka, ktory aspiruje do czegos lepszego przez intensywna choc nie zawsze skuteczna nauke - mam wrazenie, ze to wymyslili raczej ci zdolni, ktorzy sie bali, ze im zostanie odebrana palma pierwszenstwa...

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż - ja słyszę słowo kujon prawie zawsze w kontekście złośliwości. W POLSCE słyszę. Poza Polską jakoś nie spotkałam się z uszczypliwościami na temat czyichś sukcesów - czy to w szkole, czy to w pracy.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja sie poza Polska spotkalam z zawiscia, choc nie zawsze rzucajaca sie w oczy. Tak czy inaczej: NAPRAWDE nie chcialam Ci zrobic przykrosci, niczego nie zawiszcze, tylko gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zrobiłaś mi przykrości, bo wiedziałam, że to taki żarcik. Tyle że mnie ten żarcik po prostu nie bawi, ot i tyle.


    :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.