blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2021-04-01

pekińczyk, który śpiewa


Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy z japonia-info.pl oraz kirgiski.pl czyli pod egidą Unii Azjatyckiej. Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ptaków - stąd ptasie wpisy.
 
Widzieliście kiedyś śpiewającego pekińczyka? Nie? To zapraszam do Yunnanu!
Nie, nie pomyliłam się. Mówię o pekińczyku-ptaku, a nie pekińczyku-psie. Pekińczyki najłatwiej opisać jako śpiewające, kolorowe wróble. U nas akurat pekińczyk czerwonodzioby w wersji yunnańskiej, czyli Leiothrix lutea yunnanensis, występujący w Yunnanie i w Birmie. Śpiewa jak słowik albo i piękniej. Ten drobiażdżek mnie zaczarował tak, że pół godziny zwlekałam z powrotem do domu...
Po chińsku zowie się on pięknie Ptakiem Tęsknoty 相思鳥 xiāng​sīniǎo​; faktycznie, pięknie tę tęsknotę wyśpiewuje. Jest to jednak tylko jedno z jego imion. Inne to na przykład Czerwonodzioby Żad 紅嘴玉 hóng​zuǐyù. Też pięknie, prawda?

PS. Migawki znad Sungari, to wszystko przez Ciebie!

Tutaj poczytacie o japońskich słowiczych podłogach, a tutaj o kirgiskim panu ptaków.

4 komentarze:

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.