blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-09-21

ślub po chińsko-polsku

1) Potrzebne dokumenty (wszystkie skserowane):
~~strona chińska:
*książeczka meldunkowa (tzw. hukou ben 户口本)
*zaświadczenie o stanie cywilnym
*dowód osobisty
~~strona polska:
*paszport z ważną wizą
*zaświadczenie o stanie cywilnym przetłumaczone na chiński.
plus ślubne zdjęcie pary na czerwonym tle, sztuk trzy:
2) Miejsce: przeniesiona na koniec świata siedziba urzędasów kunmińskich - Chenggong.
3) Procedura:
*oddać papiery wraz z kserokopiami
*wypełnić świstki, że dobrowolnie i że dane osobowe się zgadzają
*wpłacić 9 yuanów (około 5 złotych) za fatygę urzędasa w pobliskim banku
*odebrać książeczkę-dokument zawarcia małżeństwa z wklejonym zdjęciem.
4) Czas trwania:
*dojazd: 1,5 godziny w jedną stronę, w korkach.
*procedura: 5-10 minut w zależności od tego, czy urzędas jest rozgarnięty.
PS. Rozwód trwa tyle samo, ale kosztuje 11 yuanów. Zdzierstwo!

4 komentarze:

  1. Taki ślub to nawet ja mogę brać - bez zawracania głowy i cyrków. A i potem jakby co można się w spokoju rozejść, też bez cyrków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy4/10/12 03:01

    I ta ceremonia miała miejsce tego dnia? Tak na trzeźwo? W Chinach? Coś mi się nie chce wierzyć. Ale tak czy siak- gratuluję. I nie życzę potrzeby wydani tych 11 juanów. Nie na to!
    Wiesław Pilch

    OdpowiedzUsuń
  3. a kto mówi o ceremonii? Wesele odbędzie się kiedy indziej. Ale ślub wygląda właśnie tak :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.