blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2010-09-11

Jak powstał Wietnam?

Dawno, dawno temu, Chiny obejmowały cały świat. Nie były tylko jego pępkiem, co dla każdego Chińczyka jest oczywiste, ale po prostu władały wszystkim pod niebem. Oczywiście, wiemy też, że Chiny zawsze zamieszkiwane były przez różne grupy etniczne, między innymi przez plemię Nan Yue, które mieszkało na terenach od dzisiejszego Kantonu aż po Wietnam (po chińsku Yue Nan). Razu pewnego plemię to, choć używało pisma chińskiego i korzystało z dobrodziejstw opieki cesarskiej, zaprotestowało i stwierdziło, że różni się od Chińczyków wystarczająco, by utworzyć własne państwo, na terenach dzisiejszego Wietnamu. No dobrze, rzekł cesarz, przecież was nie przypilnuję, jak chcecie państwo, to je sobie stwórzcie (ależ dobrotliwy staruszek!), ale jak je nazwiecie? Nan Yue oczywiście, od nazwy naszego ludu - rzekli buntownicy. No dobra, rozumiem, że chcecie mieć taką nazwę, ale jeśli tak się nazwiecie, to jaką mam gwarancję, że w krótkim czasie nie wchłoniecie tych olbrzymich terenów, na których mieszka plemię Nan Yue? Na to pozwolić nie mogę. Odwróćcie znaki, nazwijcie się Yue Nan, a każdy członek waszego plemienia, któremu w Chinach jest źle, będzie mógł do was pojechać, ale Wy do chińskich terenów praw mieć nie będziecie. I tak powstał Wietnam.
Ergo: tak naprawdę Wietnamczycy są Chińczykami.
Trzeba było widzieć miny połowy moich wietnamskich współstudentów, gdy pan od kultury chińskiej to opowiadał :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.