blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2009-04-30

松鼠 wiewiórki

W naszym parczku uniwersyteckim są oswojone i mocno tłustawe wiewiórki. Wszyscy je karmią, WSZYSCY! A one schodzą z drzew na wołanie ;)
Zupełnie inaczej, niż u Linzi na wsi. Opowiadał, że jako dziecko pasał krowy. Całe szczęście pasanie krów nie jest specjalnie uciążliwym zajęciem, więc wraz ze swoim kilka lat starszym wujkiem polował. To znaczy: robili pułapki na drobne gryzonie. Pętla, która się zaciska, gdy coś wlezie do środka, wilczy dół w mniejszej skali - sposobów bez liku. Jak już się krowy zadomowiły na polanie, szli zobaczyć, czy coś od wczoraj się złapało. Przy odrobinie szczęścia można było złapać nawet kilkanaście wiewiórek! Obiad dla całej rodziny!
Na króliki też polowali. I z procy wytłukiwali ptactwo :)
Wcale się nie dziwię, że jedna z jego ulubionych książek dla dzieci to "Przygody Tomka Sawyera" :)
A propos książek dla dzieci - oczywiście, polska literatura jest Linzi obca. Tak przynajmniej sądził. Powaliła go na kolana informacja, że Janko Muzykant to polska nowelka. Wszyscy Chińczycy czytali to w podstawówce. Ciekawe, dlaczego my nie czytamy w szkole opowiadań chińskich?...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.