blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2021-07-03

bób na ostro

Och, jak to dobrze, że mam tak ślimacze tempo przeglądania i porządkowania zdjęć! Właśnie dzięki temu zamiast w połowie marca, kiedy zrobiłam te zdjęcia, irytować Was świeżutkim bobem, mogę przepis podrzucić dziś, kiedy się w Polsce zdecydowanie bardziej przyda. Bób sam w sobie nie jest żadnym dziwadłem - gotuje się go tak samo, jak w Polsce. Magia dzieje się później, gdy wrzucamy go do najlepszej maczajki świata:

Składniki

  • świeży bób, najlepiej młody, ale każdy się nada 
  • dobry sos sojowy 
  • sos ostrygowy 
  • odrobina pachnącego, ciemnego octu ryżowego 
  • rozrobniony czosnek 
  • posiekana zielona cebulka 
  • ewentualnie sól (ale to zależy od tego, jak słone są Wasze sosy sojowe i ostrygowe) 
  • olej chilli lub płatki chilli (z olejem lepsze!) 

Wykonanie

  1. Bób ugotować do miękkości. 
  2. W międzyczasie przygotować składniki maczajki i solidnie je wymieszać. 

Sposób podania zależy przede wszystkim od Waszej tolerancji na pikantne jedzenie. Można albo tonkać bób w maczajce i jeść od razu, albo wrzucić ugotowany bób do miseczki z maczajką i poczekać, aż się przegryzie. Obie wersje pyszne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.