blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-07-06

tajska bambusowa herbata

Moja ulubiona tajska siostrzyczka, Piękna Cnota, opowiada o najlepszej herbacie, jaką w życiu piła.
Bo wiesz, ja to za herbatą w ogóle nie przepadam, mogę wypić kilka łyków dla smaku, ale nie więcej. Ale ze dwadzieścia lat temu, gdy smarkata jeszcze byłam, pojechałam w dżunglę. Tajską dżunglę, oczywiście. Mieszkała tam mniejszość etniczna... nie, zabij mnie, nie przypomnę sobie, która... w każdym razie mieszkali tam ludzie, których nie do końca obejmuje prawo tajskie. Wiesz, dzieci niekoniecznie chodzą do szkoły, ludzie żyją tym, co daje im dżungla.
Właśnie tam przyrządzono dla nas najlepszą herbatę świata. Nad ogniskiem, w kociołku, ugotowano świeżą wodę ze strumienia. W czasie, gdy woda się gotowała, jeden chłopak ściął bambus, świeży, solidny kawałek. Do środka nasypał liści... nie, nie wiem, jaka to była herbata, na pewno zielona, na pewno niedroga, ale nie wiem dokładnie, jaka. No więc nasypał tych liści do bambusa i zalał wrzątkiem. Po chwili porozlewał napój do czarek. Cudowny napój, pachnący świeżym bambusem i dzikością, do dzisiaj jest jednym z moich ukochanych wspomnień tamtych czasów. Pewnie ta sama herbata zaparzona jak należy, w czajniczku czy w czarce, byłaby beznadziejna. Ale gdy ktoś mnie pyta, jaką herbatę najbardziej lubię, odpowiadam: bambusową - choć do tej pory piłam ją tylko raz...
Ja chcę do Tajlandii!

1 komentarz:

  1. Takie naturalne smaki,nieucywilizowane...hm,chyba tęsknimy czasem do natury...

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.