blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2009-04-06

serwis herbaciany 茶具

Jako zawodowa herbaciarka, powinnam miec wlasny serwis, prawda? Razu pewnego wyciagnelam wiec Mala Jiang (小姜 - zarowno do mlodszych, jak i do starszych mowi sie po nazwisku, tylko do starszych sie dodaje 老, a do mlodszych 小. Ja jestem 小白 czyli "mala biala" - w przeciwienstwie do "malej czarnej" ^.^) Trzeba bylo kupic bardzo duzo rzeczy. "Szklanke rownosci" 公道杯 (po zaparzeniu przelewa sie herbate z czajniczka do szklanki rownosci, a nie bezposrednio do czarek, by rownie mocna byla herbata nalewana do pierwszej, jak i do ostatniej czarki)
Skoro czarka rownosci, to i sitko 濾網, coby paprochy z czajniczka do szklanki rownosci nie powpadaly...
czarki herbaciane (do kazdego typu herbaty inne ;))
sprzet do gotowania wody (czajnik wraz z grzejniczkiem, ktory potrafi utrzymywac temperature parzenia ;))Kiedy MPBL przytaszczyl to wszystko do mieszkania, okazalo sie, ze choc serwis wyglada na nadkompletny:
To jednak sporej ilosci sprzetow jeszcze brakuje...
Jestem zadowolona z 茶道組 czyli kompletu przyborow niezbednych podczas ceremonii herbacianej (podczas zwyklego parzenia nie sa potrzebne, ale i tak ladnie wygladaja ;)): Lyzka do nasypywania herbaty z pudelka do pojemnika na herbate 茶勺, lyzeczka do dozowania ilosci lisci czyli przesypywania z pojemnika na herbate do czajniczka/gaiwana 茶匙, szczypce do higienicznego podawania czarek gosciom 杯夾, "kolnierzyk" na zbyt waskie czajniczki - zeby sie liscie nie powysypywaly w trakcie dozowania 茶漏 i wreszcie szpikulec do odtykania dziobka czajnika 茶針.
Mlodszy brat fletogruszki to yunnanski 濾網 czyli sitko zrobione z tykwy 葫蘆.
Na pierwszym planie dwa 紫砂壺 czyli nieglazurowane gliniane czajniczki herbaciane. Zgodnie z nazwa powinny byc z filetowego piasku (紫砂), ale tak naprawde chodzi tylko o to, ze te specyficznie zabarwiona gline, z ktorej wykonano czajnik po prawej stronie, znalezc mozna bylo tylko w Yixing 宜興. Tamtejsza czajniczkowa tradycja siega XV wieku i uwaza sie czajniczki z Yixing za jedyne "prawdziwe". Wprawdzie teraz czajniczki robi sie ze wszystkiego, wszedzie i w roznych kolorach, ale nazwa pozostala.
Kupujac czajnik kazdy czlowiek kieruje sie czyms innym, ale zazwyczaj pojemnoscia i walorami estetycznymi. Ja, jako herbaciarka, musze sie kierowac kilkoma innymi rzeczami. Na przyklad: czy pokrywka jest na tyle dobrze dopasowana, ze da sie czajnik zamknac bez wysilku jednym ruchem. Czy strumien wody z napelnionego czajniczka rozszczepia sie w dolnym biegu, czy od razu u gory. Czy uszko jest uksztaltowane na tyle wygodnie, zeby sie czajnik dalo chwycic i podniesc, a potem swobodnie nim operowac przy pomocy tylko trzech palcow. Czy jest na tyle szczelny, ze gdy zaslonimy palcem dziurke w pokrywce, to przestanie leciec woda z dziobka. I tak dalej...
Po co mi az dwa czajniczki gliniane? Odpowiedz jest prosta: lubie parzyc rozne typy herbaty. No tak, ale przeciez nie parze ich naraz, wiec co mi szkodzi najpierw zaparzyc jedna, potem czajnik umyc, a potem zaparzyc druga?
Czajniczki sa wykonane z nieglazurowanej gliny. W skrocie chodzi o to, ze po pierwsze wypalane sa w niskiej temperaturze, a po drugie nie pokrywa sie ich zadnymi swinstwami, w zwiazku z czym przepuszczaja powietrze. To ma swoje dobre strony - na przyklad nawet w najupalniejsze lato pozostawiona w czajniczku herbata nie skisnie. Jednakze takie czajniki rowniez bardzo wchlaniaja zapachy. Tak wiec jesli zaparzymy w takim czajniczku kilka razy na przyklad herbate wulong 烏龍 (nasz ulubiony ulung, czyli herbata czarnosmocza ;)), to potem nawet jesli w czajniczku zaparzymy liptona, to bedzie nam capil wulongiem. Pod tym wzgledem duzo lepsza jest porcelana - da sie ja umyc do czysta. Dlaczego wiec nie parzyc wszystkiego w porcelanie? Kazda herbata potrzebuje innej temperatury, innej dlugosci parzenia etc. Dlatego zielona powinna sie parzyc w wysokich szklankach, kwiatowa w gaiwanie a taki na przyklad wulong w czajniczku glinianym...

2 komentarze:

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.